Przejdź do głównej zawartości

Jak wyciszyć dziecko :*

Wyciszenie dziecka to bardzo ważna sprawa.
Dzieci same nie potrafią tego zrobić, a podczas zmęczenia dodatkowo się nakręcają. Stają się wtedy płaczliwe, złośliwe i nieznośne. 
Musimy pomóc dziecku ,szczególnie przed wieczornym snem. 

Nadchodzi wieczór , a nasz maluszek bryka ,skacze, 
wszędzie go pełno. Sam się nie  zrelaksuje. 

Jaki mamy na to  sposób ?
Zabawa sensoryczna.

Wsypałam Maksowi , to co było pod ręką .
 Kolorowy ryż, fasola, kulki różnych wielkości, kule sensoryczne, piłki , pojemniki i łyżeczki...no i kilka pająków oraz Smerfy , które uwielbia.


 Zabawa się rozkręca , Maksiu dokładnie ogląda co ma w basenie.



Same cuda,cudeńka .


 Kolorowy ryż jest atrakcyjny i miły w dotyku.


Kulę można napełnić !


Przesypywanie , to wspaniałe zajęcie.


Ryż, fasola, pestki dyni... czas na porządek.
 Maksiu uwielbia porządkować.


Wsypuje do pojemnika ryż...


 Szklane kamienie budzą podziw.


 Czemu mnie podglądacie przy zabawie ?



Teraz kulę napełnię fasolą.

 
Do pojemnika pozbieram kulki, przeszkadzają pod nogami.




Jedna kula z ryżem , druga z fasolą . 
" Babciu mam grzechotki , posłuchaj jak gram!"




Ryż jest taki przyjemny,  nogi sobie zakopię .



Już nogi zakopane , ale przyjemnie.


Stąpanie stopami po kolorowym ryżu , to miły i delikatny masaż dla Maksia nóżek.

***
Maksiu w taki sposób może się  bawić  godzinę .
 Po takiej zabawie jest wyciszony i gotowy do spania .
Małe ciałko wystymulowane , Maks jeszcze czuje miły masaż ryżem.
Kąpiel, kolacja i bajka czytana przez mamę. 
Teraz nocka minie spokojnie i będzie prawdziwym relaksem dla malca. 
 :*

Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

HIT wśród mas sensorycznych - piasek DIY

Niesamowity , niepowtarzalny domowy piasek. Podobny do piasku kinetycznego , jednak dużooo tańszy.
Wspaniała zabawa , która towarzyszy nam od  4 lat. Pierwsza z naszych dziwnych mas do stymulacji i zabawy. Przypominamy dzisiaj i życzymy miłej zabawy w zimne dni.
Jakie korzyści przynosi taka zabawa?
Oprócz mile spędzonego czasu i zabawy rozwija w małych dzieciach zmysł dotyku. Ćwiczy kreatywność, motorykę małą i działa terapeutycznie . Dotyk u dziecka jest podstawowym ze zmysłów . Zabawy dotykowe  rozwijają  u dziecka nowe połączenia neuronowe , czyli inteligencję. 
Już  rodzajów piasku i mas domowego wyrobu było u nas wiele . Jednak domowy piasek DIY , to prawdziwy HIT .
Polecamy dużym i małym !
Przepis : 6 szklanek mąki pszennej 1 szklanka oleju jadalnego barwnik spożywczy ( lub naturalny np. kurkuma )


Przygotowane pod ręką  pudło ( stolik sensoryczny) jest wspaniałą pomocą podczas wizyty dzieci , dla zabicia nudy i wyciszenia naszych urwisów .



HIT nr.1 wśród domowych mas sensorycznych !…

Coś dla stóp :*

Maksiu przyszedł dziś do babci : " - Babciu , babciu zrób mi tor!! -proszę" Jak tu wnukowi odmówić, szybko wyciągam nasze pudła z różnymi podłożami... Chwila i już tor sensoryczny gotowy!

Zaczynamy naszą zabawę. Maksiu przechodzi z pudełka do pudełka , widać miał wielką potrzebę doznań dotykowych nogami.

proso- delikatne , miłe , drobne kulki

wulkaniczny piasek - drobny , ale bardziej ostry od białego

żwir- ostre , większe kamienie żwiru



kolorowy ryż- Maksiu go uwielbia, taki miły w dotyku, delikatny, a nogi w nim grzęzną 

mieszanka zbóż- miła , ale nieco ostra , szorstka

czerwone ziarna kukurydzy- kłujką nie są miłe


ziarno soczewicy- miłe delikatne kulki lekko spłaszczone 

Maksiu kilkakrotnie przeszedł tor, już się dostymulował :) teraz na ręcznik oczyścić nogi.

Między paluszkami pełno ziaren , przed ubraniem skarpetek Maksiu musi je wybrać :)
***