Przejdź do głównej zawartości

W Klubie maluszka :*

Szykujemy się do przedszkola . Już od września Maksiu będzie  przedszkolakiem. Z tego powodu  chodzimy do Klubu Maluszka . 
W naszym klubie jest wesoło , możemy integrować się z rówieśnikami. 
Poznajemy Świat Przedszkolaka, ucząc się przez zabawę nowych umiejętności , takich jak rozłąka z mamą , samoobsługa, wspólna zabawa ....




Odpowiedzialni  rodzice powinni siebie i dziecko starannie przygotować do nowego etapu życia rodziny,
Po pierwsze rozłąka z rodzicem, stopniowa i coraz dłuższa, Początkowe zajęcia w Klubie Maluszka z opiekunem, stopniowo ograniczamy naszą obecność , aż w końcu wycofujemy się z zajęć.


Dzieci mają , to do siebie,  że poczucie bezpieczeństwa zapewnia im przewidywalność i stabilność zdarzeń.


Jeśli to możliwe warto pokazać maluszkowi nowe otoczenie i je z nim oswoić. Organizowane w przedszkolach Festyny i Drzwi Otwarte są dobrym sposobem na integrację z nowym środowiskiem.

 Przed pójściem do przedszkola nauczmy dziecko samoobsługi , przedszkole za nas tego nie zrobi . Dziecko samodzielne nie czuje się skrępowane i ma łatwość wykonywania poleceń w przedszkolu.



Dzieci 2-3 letnie szybko przechodzą z jednego stanu emocjonalnego w drugi, a reakcje okazują w sposób gwałtowny i ekspresyjny.
Zachowajmy spokój , tłumaczmy , poczekajmy, aż nasz maluszek emocjonalnie dojrzeje.


 Przebywanie z rówieśnikami wpływa na jakość i ilość zachowań społecznych.
Dziecko uczy się współpracy , dzielenia się , nowych zabaw , powiększa swoje możliwości komunikacyjne...



Co jest też również ważne nabiera umiejętności obrony własnych granic, pewnej asertywności, radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych.


Wspólna zabawa to radość , a my jesteśmy "zwierzętami stadnymi " i życie w grupie sprzyja naszemu rozwojowi :)

Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

HIT wśród mas sensorycznych - piasek DIY

Niesamowity , niepowtarzalny domowy piasek. Podobny do piasku kinetycznego , jednak dużooo tańszy.
Wspaniała zabawa , która towarzyszy nam od  4 lat. Pierwsza z naszych dziwnych mas do stymulacji i zabawy. Przypominamy dzisiaj i życzymy miłej zabawy w zimne dni.
Jakie korzyści przynosi taka zabawa?
Oprócz mile spędzonego czasu i zabawy rozwija w małych dzieciach zmysł dotyku. Ćwiczy kreatywność, motorykę małą i działa terapeutycznie . Dotyk u dziecka jest podstawowym ze zmysłów . Zabawy dotykowe  rozwijają  u dziecka nowe połączenia neuronowe , czyli inteligencję. 
Już  rodzajów piasku i mas domowego wyrobu było u nas wiele . Jednak domowy piasek DIY , to prawdziwy HIT .
Polecamy dużym i małym !
Przepis : 6 szklanek mąki pszennej 1 szklanka oleju jadalnego barwnik spożywczy ( lub naturalny np. kurkuma )


Przygotowane pod ręką  pudło ( stolik sensoryczny) jest wspaniałą pomocą podczas wizyty dzieci , dla zabicia nudy i wyciszenia naszych urwisów .



HIT nr.1 wśród domowych mas sensorycznych !…

Coś dla stóp :*

Maksiu przyszedł dziś do babci : " - Babciu , babciu zrób mi tor!! -proszę" Jak tu wnukowi odmówić, szybko wyciągam nasze pudła z różnymi podłożami... Chwila i już tor sensoryczny gotowy!

Zaczynamy naszą zabawę. Maksiu przechodzi z pudełka do pudełka , widać miał wielką potrzebę doznań dotykowych nogami.

proso- delikatne , miłe , drobne kulki

wulkaniczny piasek - drobny , ale bardziej ostry od białego

żwir- ostre , większe kamienie żwiru



kolorowy ryż- Maksiu go uwielbia, taki miły w dotyku, delikatny, a nogi w nim grzęzną 

mieszanka zbóż- miła , ale nieco ostra , szorstka

czerwone ziarna kukurydzy- kłujką nie są miłe


ziarno soczewicy- miłe delikatne kulki lekko spłaszczone 

Maksiu kilkakrotnie przeszedł tor, już się dostymulował :) teraz na ręcznik oczyścić nogi.

Między paluszkami pełno ziaren , przed ubraniem skarpetek Maksiu musi je wybrać :)
***