Przejdź do głównej zawartości

Kisiel i żelki :)

Miało być sensorycznie , ale Maksiu zastrajkował.
" Nie będę wkładał rąk do kisielu , to obrzydliwe!"
 Nie pomogły namowy , zapewnienia , że fanie.
 Nawet wspominaliśmy nasze kąpiele w kisielu i NIC.

Pozwoliłam Maksowi na eksperymenty i zobaczcie co z tego wyszło. 


Przygotowałam : pojemnik,  kisiel, różne żelki, słomki, pęseta...

żelki, pęseta, słomki

żelki

kisiel


Maksiu zabrał pęsetę do ręki , pamiętał nasze ostatnie ćwiczenia. 
Pozbierał pająki i wrzucił do kisielu.


Ćwiczenie wcale nie takie łatwe, a robali pełno.


Wielki wąż jest ciężki i Maksi musiał mocno go chwycić przez pęsetę.


Pojemnik nam się wypełnia , namowy na włożenie rąk spełzły na niczym.
Może zamiesza rączką , żeby zatopić robale.
" NIE!"


Maksiu dmucha przez rurkę , kisiel bulgocze . Zabawa super !


Maksiu przesuwa węża siłą wydmuchu, logopedom ta zabawa się spodoba.


  Malutki sukces , chwyta węża . niestety bardzo delikatnie , 
żeby się nie pobrudzić. Trudno, nie ma ochoty.
Jak wiecie Maksiu się nie brzydzi kisielu, slimu...i innych ohydztw , po prostu FOCHY :)


Podsumowanie :)
Maksiu zmienił zajęcia.
 Zamiast stymulacji dotykowej mieliśmy ćwiczenia motoryki małej ( pęseta)
 i ćwiczenie logopedyczne ( dmuchanie).
NIE MA TEGO ZŁEGO ,  CO BY NA DOBRE NIE WYSZŁO :)



*

Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

HIT wśród mas sensorycznych - piasek DIY

Niesamowity , niepowtarzalny domowy piasek. Podobny do piasku kinetycznego , jednak dużooo tańszy.
Wspaniała zabawa , która towarzyszy nam od  4 lat. Pierwsza z naszych dziwnych mas do stymulacji i zabawy. Przypominamy dzisiaj i życzymy miłej zabawy w zimne dni.
Jakie korzyści przynosi taka zabawa?
Oprócz mile spędzonego czasu i zabawy rozwija w małych dzieciach zmysł dotyku. Ćwiczy kreatywność, motorykę małą i działa terapeutycznie . Dotyk u dziecka jest podstawowym ze zmysłów . Zabawy dotykowe  rozwijają  u dziecka nowe połączenia neuronowe , czyli inteligencję. 
Już  rodzajów piasku i mas domowego wyrobu było u nas wiele . Jednak domowy piasek DIY , to prawdziwy HIT .
Polecamy dużym i małym !
Przepis : 6 szklanek mąki pszennej 1 szklanka oleju jadalnego barwnik spożywczy ( lub naturalny np. kurkuma )


Przygotowane pod ręką  pudło ( stolik sensoryczny) jest wspaniałą pomocą podczas wizyty dzieci , dla zabicia nudy i wyciszenia naszych urwisów .



HIT nr.1 wśród domowych mas sensorycznych !…

Coś dla stóp :*

Maksiu przyszedł dziś do babci : " - Babciu , babciu zrób mi tor!! -proszę" Jak tu wnukowi odmówić, szybko wyciągam nasze pudła z różnymi podłożami... Chwila i już tor sensoryczny gotowy!

Zaczynamy naszą zabawę. Maksiu przechodzi z pudełka do pudełka , widać miał wielką potrzebę doznań dotykowych nogami.

proso- delikatne , miłe , drobne kulki

wulkaniczny piasek - drobny , ale bardziej ostry od białego

żwir- ostre , większe kamienie żwiru



kolorowy ryż- Maksiu go uwielbia, taki miły w dotyku, delikatny, a nogi w nim grzęzną 

mieszanka zbóż- miła , ale nieco ostra , szorstka

czerwone ziarna kukurydzy- kłujką nie są miłe


ziarno soczewicy- miłe delikatne kulki lekko spłaszczone 

Maksiu kilkakrotnie przeszedł tor, już się dostymulował :) teraz na ręcznik oczyścić nogi.

Między paluszkami pełno ziaren , przed ubraniem skarpetek Maksiu musi je wybrać :)
***