Przejdź do głównej zawartości

" Z Tango jest nas troje "


Nieświadomie buszując po bibliotece wypożyczyliśmy książkę o pingwinkach. 

Wiadomo zima, tematyka zimowa....

Już takiego błędu więcej nie popełnię . 
Zawsze przed czytaniem , sama sprawdzę co to za książka .



Wyobraźcie sobie czytam książkę :

"...Ale dwa pingwiny na wybiegu zachowywały się odrobinę  inaczej.....
Obaj byli chłopcami , ale wszystko robili razem......"

Fajno może to o przyjaźni , będzie bajka z morałem.

 Jednak w pewnej chwili "zapala mi się lampka". 
 Hello  , coś jest nie tak . 

"...Nie spędzały czasu z pingwinami dziewczętami ani one z nimi. Za to Roy i Silo przytulali się do siebie jak inne pary pingwinów. Zauważył to ich opiekun, pan Gramzay , i pomyślał sobie "Na pewno są w sobie zakochani". ........" 

Zrodziło się w mojej głowie pytanie:  Czytać , czy skończyć?
Brnę dalej w to bagno , będzie ciężko. 
Dowiedzieliśmy się , że pingwinki moją problem . 
Śpią razem , mają wspólne gniazdo , ale nie potrafią robić  tego co inne pingwiny.
Znieść jaj ....i już nie myślę o tym co czytam . 
Boję się pytań i dyskusji o pingwinkach.

Co się działo dalej lepiej nie powiem "adopcja" ,
 życie w " pełnej rodzinie".

Uwierzcie jestem tolerancyjna, ale bajka dla malucha o homoseksualizmie jeszcze nie mieści się w mojej normie. 
Związek , to nie rodzina .
Sorry był , to mój  błąd . 
Więcej bez cenzury książki dziecku nie przeczytam . 
Szczęście , że Maks jeszcze mały i przesłania nie zrozumiał. 

Po przeczytaniu ciągnęłam temat o zwierzętach arktycznych
 i zimie...

Udało się wyjść z opresji. 

Tolerancja TAK, ale można jej uczuć w inny sposób
i na innych przykładach  !

Film wersja ang.
https://www.youtube.com/watch?v=WyPjUa908hM



Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

HIT wśród mas sensorycznych - piasek DIY

Niesamowity , niepowtarzalny domowy piasek. Podobny do piasku kinetycznego , jednak dużooo tańszy.
Wspaniała zabawa , która towarzyszy nam od  4 lat. Pierwsza z naszych dziwnych mas do stymulacji i zabawy. Przypominamy dzisiaj i życzymy miłej zabawy w zimne dni.
Jakie korzyści przynosi taka zabawa?
Oprócz mile spędzonego czasu i zabawy rozwija w małych dzieciach zmysł dotyku. Ćwiczy kreatywność, motorykę małą i działa terapeutycznie . Dotyk u dziecka jest podstawowym ze zmysłów . Zabawy dotykowe  rozwijają  u dziecka nowe połączenia neuronowe , czyli inteligencję. 
Już  rodzajów piasku i mas domowego wyrobu było u nas wiele . Jednak domowy piasek DIY , to prawdziwy HIT .
Polecamy dużym i małym !
Przepis : 6 szklanek mąki pszennej 1 szklanka oleju jadalnego barwnik spożywczy ( lub naturalny np. kurkuma )


Przygotowane pod ręką  pudło ( stolik sensoryczny) jest wspaniałą pomocą podczas wizyty dzieci , dla zabicia nudy i wyciszenia naszych urwisów .



HIT nr.1 wśród domowych mas sensorycznych !…

Coś dla stóp :*

Maksiu przyszedł dziś do babci : " - Babciu , babciu zrób mi tor!! -proszę" Jak tu wnukowi odmówić, szybko wyciągam nasze pudła z różnymi podłożami... Chwila i już tor sensoryczny gotowy!

Zaczynamy naszą zabawę. Maksiu przechodzi z pudełka do pudełka , widać miał wielką potrzebę doznań dotykowych nogami.

proso- delikatne , miłe , drobne kulki

wulkaniczny piasek - drobny , ale bardziej ostry od białego

żwir- ostre , większe kamienie żwiru



kolorowy ryż- Maksiu go uwielbia, taki miły w dotyku, delikatny, a nogi w nim grzęzną 

mieszanka zbóż- miła , ale nieco ostra , szorstka

czerwone ziarna kukurydzy- kłujką nie są miłe


ziarno soczewicy- miłe delikatne kulki lekko spłaszczone 

Maksiu kilkakrotnie przeszedł tor, już się dostymulował :) teraz na ręcznik oczyścić nogi.

Między paluszkami pełno ziaren , przed ubraniem skarpetek Maksiu musi je wybrać :)
***