Przejdź do głównej zawartości

Hodowla kryształów :)

Dzisiejszy post z cyklu domowe doświadczenia . Mowa będzie o cukrze i kryształach cukru.


Co będzie potrzebne ?

-cukier
-woda
-pałeczki bambusowe
-słoiczek lub szklanka, ew. barwniki spożywcze, klamerki do bielizny


Jak zrobić ?

1. Moczymy patyczek w wodzie i obtaczamy cukrem , pozostawiamy do wyschnięcia.
2. Do garnka wlewamy 1 szkl wody gotujemy 
3. Jak woda wrze wsypujemy 1 szkl cukru , mieszamy do całkowitego rozpuszczenia
4. Mieszając dodajemy drugą szkl cukru ( stosunek 2;1)ciągle mieszając 
[Ppewnym czasie zauważymy, że cukier nie będzie chciał się już więcej rozpuszczać (cukru można rozpuścić w wodzie dość dużo, bo w 100 ml aż około 200-300 g). Oznacza to, że otrzymaliśmy roztwór nasycony. Jego konsystencja powinna być bardzo gęsta (jak syrop cukrowy). Mieszaj roztwór do czasu, aż zacznie się on gotować.]
5. Po 10 min gdy lekko przestygnie zalej w szklance patyczki

Uwaga!Upewnij się , że patyczek obtoczony cukrem nie dotyka dna , ani boków szklanki.

6. Szklankę ustawiamy w ciepłym miejscu , z naturalnym światłem na kilka dni.
7. Po tygodniu będą gotowe kryształki.


Po dodaniu barwników wyglądają tak :

zdj. ze strony http://www.sheknows.com/
U nas były tylko białe , ale zachwyt Maksa BEZCENNY :)



***
A to będzie nasz następny etap :)
[ TU ]



Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

HIT wśród mas sensorycznych - piasek DIY

Niesamowity , niepowtarzalny domowy piasek. Podobny do piasku kinetycznego , jednak dużooo tańszy.
Wspaniała zabawa , która towarzyszy nam od  4 lat. Pierwsza z naszych dziwnych mas do stymulacji i zabawy. Przypominamy dzisiaj i życzymy miłej zabawy w zimne dni.
Jakie korzyści przynosi taka zabawa?
Oprócz mile spędzonego czasu i zabawy rozwija w małych dzieciach zmysł dotyku. Ćwiczy kreatywność, motorykę małą i działa terapeutycznie . Dotyk u dziecka jest podstawowym ze zmysłów . Zabawy dotykowe  rozwijają  u dziecka nowe połączenia neuronowe , czyli inteligencję. 
Już  rodzajów piasku i mas domowego wyrobu było u nas wiele . Jednak domowy piasek DIY , to prawdziwy HIT .
Polecamy dużym i małym !
Przepis : 6 szklanek mąki pszennej 1 szklanka oleju jadalnego barwnik spożywczy ( lub naturalny np. kurkuma )


Przygotowane pod ręką  pudło ( stolik sensoryczny) jest wspaniałą pomocą podczas wizyty dzieci , dla zabicia nudy i wyciszenia naszych urwisów .



HIT nr.1 wśród domowych mas sensorycznych !…

Coś dla stóp :*

Maksiu przyszedł dziś do babci : " - Babciu , babciu zrób mi tor!! -proszę" Jak tu wnukowi odmówić, szybko wyciągam nasze pudła z różnymi podłożami... Chwila i już tor sensoryczny gotowy!

Zaczynamy naszą zabawę. Maksiu przechodzi z pudełka do pudełka , widać miał wielką potrzebę doznań dotykowych nogami.

proso- delikatne , miłe , drobne kulki

wulkaniczny piasek - drobny , ale bardziej ostry od białego

żwir- ostre , większe kamienie żwiru



kolorowy ryż- Maksiu go uwielbia, taki miły w dotyku, delikatny, a nogi w nim grzęzną 

mieszanka zbóż- miła , ale nieco ostra , szorstka

czerwone ziarna kukurydzy- kłujką nie są miłe


ziarno soczewicy- miłe delikatne kulki lekko spłaszczone 

Maksiu kilkakrotnie przeszedł tor, już się dostymulował :) teraz na ręcznik oczyścić nogi.

Między paluszkami pełno ziaren , przed ubraniem skarpetek Maksiu musi je wybrać :)
***