Przejdź do głównej zawartości

Straszne opowieści


Jak co środę idziemy do biblioteki nawspaniałe zajęcia czytelniczo - plastyczne.
Maks uwielbia książki , a szczególnie te straszne. Listopadowe czytanie sprzyja strasznym opowieściom , dziś " Czarownica Winnie".

"...Czarownica Winnie mieszka w czarnym domu  w lesie.
     Budynek był czarny na zewnątrz i w środku.
     Dywany miały czarny kolor.
     Fotele były czarne.
     Na czarnym łóżku leżało czarne prześcieradło,
     a na nim -czarne koce...."

Jednak Winnie jest miłą czarownicą i ma zawsze wspaniałe przygody....

Po przeczytaniu książki dzieci wykonują straszne lampiony .
Zbliża się czas Halloween i ta umiejętność z pewnością się przyda .

*

Zapraszam na foto - relację  oraz na nasz stary post  " Winnie i Dzień Dinozaura"
http://kreatywnymaks.blogspot.com/2015/05/winnie-i-dzien-dinozaura.html


















Wspaniała zabawa , wspaniała biblioteka ,
 a książki z serii " Czarownica Winnie"  wszystkim polecamy !






Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

HIT wśród mas sensorycznych - piasek DIY

Niesamowity , niepowtarzalny domowy piasek. Podobny do piasku kinetycznego , jednak dużooo tańszy.
Wspaniała zabawa , która towarzyszy nam od  4 lat. Pierwsza z naszych dziwnych mas do stymulacji i zabawy. Przypominamy dzisiaj i życzymy miłej zabawy w zimne dni.
Jakie korzyści przynosi taka zabawa?
Oprócz mile spędzonego czasu i zabawy rozwija w małych dzieciach zmysł dotyku. Ćwiczy kreatywność, motorykę małą i działa terapeutycznie . Dotyk u dziecka jest podstawowym ze zmysłów . Zabawy dotykowe  rozwijają  u dziecka nowe połączenia neuronowe , czyli inteligencję. 
Już  rodzajów piasku i mas domowego wyrobu było u nas wiele . Jednak domowy piasek DIY , to prawdziwy HIT .
Polecamy dużym i małym !
Przepis : 6 szklanek mąki pszennej 1 szklanka oleju jadalnego barwnik spożywczy ( lub naturalny np. kurkuma )


Przygotowane pod ręką  pudło ( stolik sensoryczny) jest wspaniałą pomocą podczas wizyty dzieci , dla zabicia nudy i wyciszenia naszych urwisów .



HIT nr.1 wśród domowych mas sensorycznych !…

HIT ! Piasek kinetyczny DIY

Uwielbiamy  nowości , a szczególnie masy sensoryczne.
Każdą nową masę musimy wypróbować.
Cały internet oszalał na punkcie piasku kinetycznego DIY prezentowanego przez BabyFirstTV
Bardzo chętnie udostępniacie ,ale czy ktoś przepis przetestował ?


My tak !
Jednak nie wyszła taka piękna jak na filmie i nie miała takich właściwości:(






Bardzo prosty w wykonaniu piasek kinetyczny. Wystarczy wszystkie składniki wymieszać  , poczekać 1-2 godzin ... i przystąpić do zabawy . Koszt 3 kg kupnego piasku kinetycznego , to ok.140 zł . Nasz piasek to kilka groszy : piasek z piaskownicy przesiać ( lub kupić morski w zoologicznym), a reszta dodatków zawsze jest w domu.

Składniki: 1 szklanka drobnego piasku
( Uwaga ! najlepszy biały  morski, zwykły z piaskownicy słabo się barwi) 1 łyżeczka skrobi kukurydzianej 1 łyżeczka płynu do naczyń odrobina wody ( w razie potrzeby) + barwnik spożywczy 
Wymieszane składniki pozostawić do wyschnięcia na 1-2 godzin
***
WNIOSKI !!!


Jednak masa wyszła sypka i brudziła rę…