Przejdź do głównej zawartości

Lekcja tolerancji < La grand-mère noire >



Dziecko nie rodzi się rasistą.
Małe dzieci często nie widzą różnic rasowych , dopiero z czasem kierowane opinią środowiska zmieniają punkt widzenia.
Jak chcemy poprawy naszego Świata uczmy dziecka tolerancji.

Egzotyczne wakacje mogą być wspaniałym sposobem takiej lekcji tolerancji.
Często dziecko  po raz pierwszy styka  się  z inną kulturą i różnorodnością ras.
Teraz wszystko zależy tylko od nas jak my pokażemy dziecku nasze podejście do innych.

Maks już doskonale wie , że ludzie na Świecie są różnych ras .
Wie też , że wszyscy mimo różności jesteśmy równi.


Podczas naszych wakacji na Teneryfie udało nam się poznać bardzo miłą , starszą panią.
Maks ją bardzo polubił i często odwiedzał.

Nazwał nawet "La grand-mere noir ", czarna babcia.
Starsza Pani z Senegalu, muzułmanka bardzo polubiła Maksa podarowała mu drobne pamiątki.
Powiedziała , że przypomina jej wnuka 4,5 letniego Mohameda :)




Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

Piasek kinetyczny

Gdy przyjdą zimne lub deszczowe dni ,  nawet w Święta odrobina piasku przyda się do zabawy. Pierwsza zabawę  zaczyna Ola ,  później reszta dzieciaków .
Przepis na domowy piasek znajdziecie   ( TU )









Zabawa sensoryczna - "Morze" c.d.

I dzieciaczki przyjechały . Jakie było ich zdziwienie , gdy ujrzały morskie rekwizyty. Pierwsze dzieci Ola i Zuzia zaczynają zabawę , wszystko oglądają ,ale najbardziej spodobał się piasek. Po chwili następna dwójka przyjechała Mia i Maks. Teraz to już prawdziwe szaleństwo , nawet starszaki do zabawy się przyłączyły. Dzieci po krótkim przeglądzie rekwizytów przeniosły się pod stół ,  później przejęły cały pokój. Obeznane  w zabawach sensorycznych starszaki przejęły inicjatywę , maluchy były zafascynowane. Sami zobaczcie na zdjęciach :)