Przejdź do głównej zawartości

Tęcza ( Rainbow )

tęcza 

Maks wpada do domu :

                                           -"Robimy eksperyment ! "
                                           - "Jaki ? "
                                           - " Szybki , bo mam mało czasu i idę na rower  ! ":D

Co było robić?
Zabieramy się do pracy.
- "Pozostało nam troszkę barwników spożywczych ,to może zrobimy tęczę ?"
- " Tęczę ?Może być , ale wolę gwiezdny pył , magiczny "
- " Maksiu takiej MOCY nie mam. Tęcza , albo NIC "
- " Dobrze niech będzie tęcza , ale szybko "

( Hmm,hmm...szybko ;) )



Potrzebne składniki
- barwniki : żółty -czerwony- niebieski
- 6 szklanek
- woda
- ręcznik papierowy




Wsypujemy barwniki do szklanek i ustawiamy naprzemiennie :
- pusta szkl,
- szkl. z barwnikiem żółtym,
- pusta szklanka
- szkl. z barwnikiem czerwonym
- pusta szkl
- szklanka z barwnikiem niebieskim




Do wszystkich szklanek dolewamy równą ilość wody ,




Szklanki w których jest barwnik , woda zmienia kolor.




Napełnione szklanki ustawiamy w kole . Jedna przy drugiej.




Teraz szklanki łączymy kawałkami papierowego ręcznika ( jak na zdj. ).
Papier musi sięgać dna dwóch szklanek stojących obok.




Wszystkie szklanki połączone .
Teraz musimy poczekać ok.2 godzin.



Maks teraz ma dwie godziny czasu na rower.
Zdąży się wyszaleć, nawet się nie spostrzeże jak czas oczekiwania szybko minie.




Po 2 godzinach , eksperyment gotowy .
Woda powędrowała ze szklanki do szklanki.
Już nie ma czystej wody.
Kolory się wymieszały i powstała prawdziwa TĘCZA.




Maks po powrocie z roweru podziwia nasze czary.



Maks już dawno zna zasady mieszania kolorów , ale nowy eksperyment bardzo mu się podoba.
Z 3 kolorów zrobiło nam się 6, żółty-pomarańczowy-czerwony-fioletowy-niebieski-zielony.

TĘCZA TO , CZY CZARY ?   :)



*


Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

Mała tablica sensoryczna

Tak jak wspomniałam w jednym z postów jestem strasznie zapracowana. Właśnie tworzę kilka tablic , dwie sensoryczne i jedną manipulacyjną.
Dzisiaj przedstawiam jedną z nich , najprostszą i najmniejszą . Drewniana tablica sensoryczna zawisła w naszej kuchni , maluszki zachwycone . Dochodzą do niej i sprawdzają faktury , które wzbudzają w nim ciekawość .
Dodatkowo wyryta jest fala , po której dziecko może wodzić paluszkiem . Jest też sznurek z kółkami ,które można przesuwać.
Tablicę wieszam czasami kółkami u góry .  Zmusza Olkę do  wyciągnięcia ręki i śledzeniu kółek przesuwanych po sznurki z jednej strony na drugą.



















Teraz kilka słów jak tablica została wykonana. 
Oczywiście podstawą jest duża drewniana płyta ,wyryty szlaczek w kształcie fali, kilka różnorodnych faktur i sznurek z koralami. Faktury  (od lewej )to : - folia gr

Silikonowe formy

Z pewnością pamiętacie , że ostatnio opętały mnie rzeźby wykonywane metodą utwardzania materiału. klik  Pierwsze rzeźby były gipsowe , taka rozgrzewka przed pracą w Powertex 'ie . Kolejnym etapem są tworzone własnoręcznie Formy popiersia  figur. Kupiłam dwa popiersia , wykonałam własną formę i...... tworzenie każdej z figur to oszczędność 40 zł .