Przejdź do głównej zawartości

Zmysł smaku ( dzieci 0-6 lat)



U małych dzieci zaraz po zmyśle dotyku , drugim bardzo ważnym zmysłem jest zmysł smaku.
Małe dziecko poznaje otaczający nas Świat oralnie, czyli wszystko dotyka ustami.
W ten sposób rozwija zmysł smaku.
Małe dziecko ,które siedzi a jeszcze nie chodzi uwielbia wszystko smakować.
Nie bójmy się dawać dziecku do spróbowania dziwnych smaków.
Im więcej rzeczy spróbuje dzisiaj tym mniej będzie wybrzydzać w wieku przedszkolnym.



Dziecko w wieku 2-4 lat często przechodzi w okres czasowego nie jedzenia danego produktu.
Jego dieta zaczyna być jednorodna i monotonna , co też źle wpływa na prawidłowe odżywianie.
Zmuszanie do jedzenia nic nie da,czasem przynosi odwrotny skutek.

Musimy dziecko wziąć podstępem , przechytrzyć.

Polecam zabawę w kolory i smaki.
n.p.
Podaję dziecku cztery rodzaje owoców o różnych kolorach. 
Pierwsze zadanie polega na nazwaniu owocu, określeniu koloru, posegregowaniu według koloru...
czyli matematyka dla smyka.
Teraz prosimy dziecko o spróbowanie i powiedzenie , który owoc najlepszy , a który mu nie smakuje.
Ważne , żeby dziecko uzasadniło. To pomoże nam zrozumieć dlaczego dany owoc nie smakuje.

Jeśli dziecko pozwoli sobie zawiązać oczy chusteczką , może też rozpoznawać owoce po smaku.
W ten chytry sposób dziecko potrafi zjeść nawet sporą porcję.


Z przedszkolakiem troszkę starszym , 4-6 letnim , 
polecam zabawy tematyczne .
Zabawy wielozmysłowe jak już prezentowana na naszym blogu 
"Pomarańczowe sensory"
Poznajemy owoc , jego pochodzenie , uprawę, smakujemy, dotykamy, wąchamy,oglądamy na wszystkie sposoby.
Dziecko samo przygotowuje zadania zmysłowe i dzięki temu bierze chętnie czynny udział.

*

Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

Wielkanoc się zbliża

Przygotowania Wielkanocne czas zacząć , te domowe i te przedszkolne. Babcia wycina...wycina ...wycina zajączki. Pomysłów na nie jest wiele : - kicające zające na przedszkolnym oknie - pastelowe zajączki  w ramkach  - a może tak jak na pierwszym zdj. laminować i zawiesić na drążku ....
Pomysłów może być wiele . A może ktoś szablon szuka ? Proponuję moją ulubioną stronę do papierowych szaleństw  Canon Creative Park TU . ( a TU bezpośredni link do naszych zajączków )
Miłej zabawy !!!






Piasek kinetyczny

Gdy przyjdą zimne lub deszczowe dni ,  nawet w Święta odrobina piasku przyda się do zabawy. Pierwsza zabawę  zaczyna Ola ,  później reszta dzieciaków .
Przepis na domowy piasek znajdziecie   ( TU )