Przejdź do głównej zawartości

KO-KO , ME-ME , PRR ......(od 1-3 lat)



Dla Roczniaka :
Poznajemy zwierzątka i ich odgłosy.
Pierwsze wyrazy dźwiękonaśladowcze ,to wspaniała zabawa dla maluszka.
Olka pięknie już mówi : mama,tata,baba, pa pa,.....nawet szczeka jak piesek hau, hau.
Niespełna roczny maluch jeszcze nie naśladuje wszystkich dźwięków ,
jednak wspaniale je rozpoznaje słuchowo. 
Taka zabawa pozwala poznać zwierzęta i ich odgłosy , co zaowocuje w dalszej nauce mowy.
Już za pół roku wprowadzimy karty Montessori .
Zabawimy się w FARMĘ.








Dla 2 latka :

Dla dwulatka wspaniałe będą zabawy tematyczne .
Podczas takiej zabawy na Farmie opowiadamy jak wygląda zagroda .
Co to chlew , a co to obora?
Kto gdzie mieszka i co je ?
Jak wygląda praca na wsi?

Podświetlany stolik staje się tu elementem sensorycznej zabawy , 
pozwala dziecku skupić się na naszej zabawie .


Kolejnym elementem będzie nauka wyrazów dźwiękonaśladowczych lub ich utrwalenie.
Zależy od poziomu rozwoju mowy dziecka.
Również element czytania globalnego ,
lub wprowadzenie w późniejszym czasie sylab.

Wszystko to dzięki kartom Montessori





Dla 3 latka 

Wspomniana wcześniej nauka czytania globalnego .
Dziecko już świetnie wzrokowo czyta wyrazy odpowiadające dźwiękom 
wydawanym przez wskazane  zwierzę .


Dalsze rozmowy tematyczne pozwalają na odróżnienie rodziny zwierząt 
( tata,mama,dziecko)oraz ich dom.
W ten sposób rozwijamy mowę i wiedzę dziecka.



Na dalszych etapach rozwoju , posiadając już tak dużą wiedzę ,
dziecko samo zacznie zadawać dużo pytań .
Zmusi i nas do szukania odpowiedzi w literaturze :)

***

karty mojego wykonania prezentowane na zdj. do pobrania za Free  
na FB w grupie Montessori

Miłej zabawy!


Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

Wielkanoc się zbliża

Przygotowania Wielkanocne czas zacząć , te domowe i te przedszkolne. Babcia wycina...wycina ...wycina zajączki. Pomysłów na nie jest wiele : - kicające zające na przedszkolnym oknie - pastelowe zajączki  w ramkach  - a może tak jak na pierwszym zdj. laminować i zawiesić na drążku ....
Pomysłów może być wiele . A może ktoś szablon szuka ? Proponuję moją ulubioną stronę do papierowych szaleństw  Canon Creative Park TU . ( a TU bezpośredni link do naszych zajączków )
Miłej zabawy !!!






Piasek kinetyczny

Gdy przyjdą zimne lub deszczowe dni ,  nawet w Święta odrobina piasku przyda się do zabawy. Pierwsza zabawę  zaczyna Ola ,  później reszta dzieciaków .
Przepis na domowy piasek znajdziecie   ( TU )