Przejdź do głównej zawartości

Książkowa niespodzianka




Ostatnio byliśmy zaproszeni na promocję książki 
" MasterChef Junior".

Niestety nie dotarliśmy , jednak wydawnictwo Burda Książki.pl  o nas nie zapomniało.

Przysłano nam niespodziankę ,
 dwie książki .

Dziękujemy bardzo :) 

*

I.

Pierwszą książkę zaprezentuje nasza półtora roczna kucharka  Ola .



Książka " MasterChef Junior"
jest relacją z dobrze znanego i lubianego programu o tym samym tytule.
Wszystkich zadziwiały zdolne kulinarnie dzieciaki ,
może kiedyś Olka pójdzie w ich ślady ,bo jak widać już to jej żywioł .

W książce poznacie finalistów programu ,
kilka ciekawych przepisów przez nich prezentowanych ...
A może i Wy spróbujecie z naszymi artystami kuchni upichcić coś pysznego dla swojej rodziny...
Zapraszam do lektury , bo bardzo smacznie się prezentuje :)











II. 

Drugą książkę już namiętnie czyta nasz podróżnik Maks (6 lat ).


Kolejną pozycją jest pamiętnik młodego podróżnika ,
znanego nie tylko z  blog'u czy Youtube ,  jakim jest Szymon Radzimierski.

" Dziennik Łowcy Przygód. Extremalne Borneo" .

Co takiego zachwyciło w książce?

Po pierwsze pisze ją chłopak nie wiele starszy od Maksa .
Po drugie Maks też uwielbia podróże ,niestety nie zawsze w realu.
Te najpiękniejsze , najdziwniejsze i extremalne przygody wymyśla sam , 
a książka pozwoli mu poznać nowe ciekawe miejsca.
Odpowie na  pytania  :
" Czy można zaprzyjaźnić się z orangutanem?"
"Czy łowcy głów są niebezpieczni"
" Jak przetrwać tydzień w dżungli bez namiotu "
i " Dlaczego nie wolno wnosić do samolotu durianów"....
oraz wiele innych dziwnych pytań jakie mogą przyjść do głowy młodemu chłopakowi.













Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

HIT wśród mas sensorycznych - piasek DIY

Niesamowity , niepowtarzalny domowy piasek. Podobny do piasku kinetycznego , jednak dużooo tańszy.
Wspaniała zabawa , która towarzyszy nam od  4 lat. Pierwsza z naszych dziwnych mas do stymulacji i zabawy. Przypominamy dzisiaj i życzymy miłej zabawy w zimne dni.
Jakie korzyści przynosi taka zabawa?
Oprócz mile spędzonego czasu i zabawy rozwija w małych dzieciach zmysł dotyku. Ćwiczy kreatywność, motorykę małą i działa terapeutycznie . Dotyk u dziecka jest podstawowym ze zmysłów . Zabawy dotykowe  rozwijają  u dziecka nowe połączenia neuronowe , czyli inteligencję. 
Już  rodzajów piasku i mas domowego wyrobu było u nas wiele . Jednak domowy piasek DIY , to prawdziwy HIT .
Polecamy dużym i małym !
Przepis : 6 szklanek mąki pszennej 1 szklanka oleju jadalnego barwnik spożywczy ( lub naturalny np. kurkuma )


Przygotowane pod ręką  pudło ( stolik sensoryczny) jest wspaniałą pomocą podczas wizyty dzieci , dla zabicia nudy i wyciszenia naszych urwisów .



HIT nr.1 wśród domowych mas sensorycznych !…

Coś dla stóp :*

Maksiu przyszedł dziś do babci : " - Babciu , babciu zrób mi tor!! -proszę" Jak tu wnukowi odmówić, szybko wyciągam nasze pudła z różnymi podłożami... Chwila i już tor sensoryczny gotowy!

Zaczynamy naszą zabawę. Maksiu przechodzi z pudełka do pudełka , widać miał wielką potrzebę doznań dotykowych nogami.

proso- delikatne , miłe , drobne kulki

wulkaniczny piasek - drobny , ale bardziej ostry od białego

żwir- ostre , większe kamienie żwiru



kolorowy ryż- Maksiu go uwielbia, taki miły w dotyku, delikatny, a nogi w nim grzęzną 

mieszanka zbóż- miła , ale nieco ostra , szorstka

czerwone ziarna kukurydzy- kłujką nie są miłe


ziarno soczewicy- miłe delikatne kulki lekko spłaszczone 

Maksiu kilkakrotnie przeszedł tor, już się dostymulował :) teraz na ręcznik oczyścić nogi.

Między paluszkami pełno ziaren , przed ubraniem skarpetek Maksiu musi je wybrać :)
***