Przejdź do głównej zawartości

Motyl , nie po raz pierwszy


O motylach to już u nas było dużo :)
Poznaliśmy budowę motyla , odwiedziliśmy modelarnię ,
nawet Maks posiada własną kolekcję motyli....
TU i TU  i TU
Jednak Maksiowi zawsze się marzyła prawdziwa hodowla motyli/
Jak był młodszy nawet stworzyliśmy sztuczną TU było cudnie,
ale jednak to nie prawdziwa obserwacja.


Tym razem się pochwalimy mamy swoją gąsienicę ,maks bardzo o nią dba .
Wymienia codziennie liście na świeże ,pilnuje dobrego wietrzenia i obserwuje.
Hmmm, ciekawe co nam się  wykluje ?
Piękny motyl ,czy ćma :)




GĄSIENICA
gąsienica szuka miejsca na przepoczwarzenie 


Czy nie jest piękna ?
Puszysta ,włochata i wielki łakomczuch ...Maks już ją pokochał .
Jednak przyszedł czas na zmiany ...

POCZWARKA
POCZWARKA
Jak widać nasz łakomczuch  zmienił się w poczwarkę.
Zdjęcie troszkę słabe  ,ale nie możemy niepokoić naszego śpiocha. 

Teraz poczekamy aż się przeobrazi c.d.n.


Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

Piasek kinetyczny

Gdy przyjdą zimne lub deszczowe dni ,  nawet w Święta odrobina piasku przyda się do zabawy. Pierwsza zabawę  zaczyna Ola ,  później reszta dzieciaków .
Przepis na domowy piasek znajdziecie   ( TU )









Zabawa sensoryczna - "Morze" c.d.

I dzieciaczki przyjechały . Jakie było ich zdziwienie , gdy ujrzały morskie rekwizyty. Pierwsze dzieci Ola i Zuzia zaczynają zabawę , wszystko oglądają ,ale najbardziej spodobał się piasek. Po chwili następna dwójka przyjechała Mia i Maks. Teraz to już prawdziwe szaleństwo , nawet starszaki do zabawy się przyłączyły. Dzieci po krótkim przeglądzie rekwizytów przeniosły się pod stół ,  później przejęły cały pokój. Obeznane  w zabawach sensorycznych starszaki przejęły inicjatywę , maluchy były zafascynowane. Sami zobaczcie na zdjęciach :)