10/10/2017

Jesienna wiedza poważna



"...Jesienne zmiany koloru liści to jeden z niewielu sympatycznych akcentów tej pory roku. Skąd biorą się te wyjątkowe kolory?
Większość z jesiennych barw liści jest w nich już w lecie, choć są wtedy niewidoczne. Gdy dzień staje się coraz krótszy, zanika produkcja chlorofilu, czyli barwnika, który odpowiedzialny jest za kolor zielony. Chlorofil rozkłada się i widoczne stają się inne barwniki m.in. karoten, ksantofil. Znamy je z marchewki, papryki czy dyni.
Ale skąd kolor czerwony? Za jego pojawienie się odpowiadają antocyjany. Ta grupa barwników nie jest obecna w liściach, gdy działa w nich chlorofil – drzewa syntetyzują je dopiero na jesieni. Tylko po co podejmować taki wysiłek, skoro zabarwione na czerwono liście i tak zaraz opadną?
Jest kilka wyjaśnień tego zjawiska i pewnie więcej niż jedno z nich jest prawdziwe. Pierwsze wskazuje na to, że przy braku chlorofilu roślina potrzebuje ochrony podczas procesu jesiennego wycofywania azotu z liści do tych części drzewa, które przetrwają zimę. Antocyjany ograniczają dostęp światła słonecznego, które ten delikatny biochemiczny mechanizm mogłoby uszkodzić.
Drugie wyjaśnienie dotyczy mechanizmów obrony przed szkodnikami. Czerwień liści może tu działać na dwa sposoby. Po pierwsze sygnalizować zawartość szkodliwych dla owadów składników, a po drugie być swoistą demonstracją siły. Okres opadania liści to moment, w którym mszyce wyszukują miejsca do złożenia jajek, z których w kolejnym roku wylęgnie się nowe pokolenie. „Popisywanie się” mocną czerwienią może oznaczać, że dane drzewo jest w doskonałej kondycji i w przyszłości będzie miało dużo siły do walki ze szkodnikami, więc nie warto akurat w nim składać jajek.
Tak czy inaczej – cała ta biochemia z fizjologią daje przepiękne efekty..."
( tekst: Piotr Stanisławski " CrazyNauka" )



10/09/2017

Obserwacja maluchów

Takie małe spostrzeżenie  😊💕


" Jak 2 letnia Ola poprowadziła
 pierwsze zajęcia montessori "

Maluchy bawią się samodzielnie . 
W pewnym momencie  Ola ( 2 lata) podbiega do półki i przynosi kółka.
Obserwuję , a Ola pokazuje Mii (1 i 1/2 ) jak ma wykonać zadanie.
Następnie wręcza miseczkę z kółkami i dróżek.
Wspólnie nakładają kółka. 
 Mia zrozumiała zadanie i  się wciągnęła w zabawę . 
Wtedy Olka zostawiła jej wszystko i pobiegła do półki po kolejne trudniejsze zadanie dla siebie.....
Aż się zdziwiłam , że nie wyciągnęła swojego ulubionego
 (tacki) stoliczka do zajęć. :)












Mała motoryka i kolory




Prosta zabawa klamerkowa z kolorami.
Olka klamerki już nie raz przypinała , a wcale to nie łatwe zadanie.
Tym razem utrudnieniem było przypięcie klamerek w  odpowiednie, zaznaczone kolorem miejsca.
Olka koło trzymała w dziwnych pozycjach , 
przypinała klamerki prawą i lewą ręką. 
Widoczny był na początku problem z prawidłowym obróceniem koła 
w odpowiedni sposób , żeby można było przypiąć na koło klamerkę.
Jednak jak zawsze Ola świetnie dała sobie radę z nowym zadaniem.




10/08/2017

Jesiennie ,kolorowo i liściaste zabawy


Czy znacie tę pannę z liściem na głowie ?
To nasza Ola , podczas zabawy jesiennej.
Jak jesień i październik , to u nas królują liście i kolory.
Rozszerzamy gamę kolorów i odcieni,a wcale to nie łatwe zadanie dla dwu latki.

Zabawę kończymy radosną ,jesienną piosenką o Oli:
" Poszła Ola na spacerek"

"...Poszła Ola na spacerek
Na słoneczko, na wiaterek
A tu lecą jej na głowę
Liście złote i brązowe...(x2)

Myśli Ola - "Liści tyle
Zrobię bukiet z nich za chwilę

La, la, la, la, la, la, la, la, la
La, la, la, la, la, la, la, la, la..."






Zuzia mały Picasso


Mamy kolejnego małego Picassa .
Zuzia tworzy portrety , ale nie pytajcie kto jest na nim .
Jednak są cudowne i mega kolorowe , prawdziwa artystka .








10/06/2017

Październik


Mieszkamy na ulicy Klonowej ...
 W okół domu znajdują się najpiękniejsze drzewa właśnie w październiku - kolorowe Klony.
Piękne pięciopalczaste , poszarpane liście w ciepłych wręcz tęczowych kolorach.
Zbieramy liście do wazonu i do zabaw sensorycznych w przedszkolu.

Jesienny październik , to też czas kasztanów , szyszek i żołędzi.
Podczas ciepłych słonecznych spacerów robimy zapasy jesiennych skarbów.
Gdy za oknem deszcz i wiat hula
 siadamy przy stole robiąc jesienne ludki lub ozdoby.  
Maluchy  muszą się wyszaleć i dla nich wymyślam jesienne sensoryczne zabawy.
 Pobudzamy zmysły  : kolorem, zapachem, dotykiem i dźwiękami .... Październikowym szaleństwem !


















10/01/2017

Budowa fasoli




Nasza fasola choć mała jednak urosła .
Mamy wszystkie potrzebne jej części :
liście,kwiaty,nasiona, łodygę, korzenie strąki.

Przyszedł czas na naszą lekcję z wykorzystaniem kart trójstopniowych montessori ,które otrzymaliśmy od sklepu Różowa Wieża 

Maks dokładnie ogląda całą roślinę i kolejno odcina i ogląda każdy element .
Super zabawa przez naukę ,jednak lekcję warto powtórzyć wiosną ,
gdy roślina z ogrodu będzie bujna i znacznie okazalsza.







Zapraszam na nasze poprzednie posty z kartami trójstopniowymi 
od sklepu Różowa Wieża :



Niebawem jeszcze rozwój fasoli , kilka ciekawych zdjęć z etapów wzrostu w naszej uprawie fasoli.

Nie było nas wiele lat