Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka. Pokaż wszystkie posty

2/09/2018

Zabawy przed lustrem

Dziecko już od pierwszych miesięcy życia żywo reaguje na swoje odbicie w lustrze. Na początku nie rozumie, że to, co widzi to ono. Z czasem, gdy to sobie uświadamia, wkracza na kolejny poziom samoświadomości.
Wiele etapów rozwoju maluszka można prześledzić, obserwując jego zabawę przed lustrem. Nic dziwnego, że producenci planują w zabawkach dla najmłodszych miejsce na powierzchnię odbijającą twarz niemowlaka.
Małe lusterka znajdziemy w grzechotkach, jeździkach, rowerkach, na matach edukacyjnych….W ten sposób zabawki uczą, bawią i pozwalają na zrozumienie podstawowej prawdy o sobie, jednostce, stanowiącej indywidualność.


Nie pokazuj do lustra

Nadal, zwłaszcza na wsi, funkcjonuje zabobon, by przed chrzcinami nie pokazywać dziecku jego odbicia. Dlaczego? By maluch nie zobaczył diabła i by nie naraził się na jego niekorzystny wpływ. Można również usłyszeć, aby do roku nie pokazywać dziecku jego odbicia, bo maluch…będzie się jąkał.
Przekonania te wyrosły z prostej przyczyny: wszystko, co było uznawane za niewyjaśnione, niesamowite i tajemnicze, budziło niepokój. To dlatego tak wiele motywów w baśniach („Alicja w krainie czarów”, „Królewna Śnieżka”) wykorzystuje symbol zwierciadła, które wiązano ze sferą magii i tajemniczych zjawisk. To również z tego powodu dzisiaj lustro jest symbolem pychy i egocentryzmu.

Od kiedy zacząć zabawę przed lustrem?

Już dwumiesięczne niemowlę lubi spoglądać na siebie w lustrze. Jeszcze nie wie, że odbicie, które widzi, należy do niego, mimo to potrafi żywo reagować na to, co widzi. Zwłaszcza jeśli do lustra dziecko przynoszone jest na rękach ukochanego rodzica.
Z czasem zabawa przed lustrem nie powinna schodzić na dalszy plan. Około ósmego-dziewiątego miesiąca, kiedy dziecko zaczyna rozumieć, że jest odrębną istotą, zabawa przed lustrem pomoże zrozumieć mu, że nie stanowi części mamy. Zabawy lustrzane są szczególnie istotne, kiedy maluch rozpoznaje swoje odbicie (umiejętność tę powinien zdobyć do 10 miesiąca).
Czy dziecko rozpoznaje się w lustrze? Można zrobić prosty test, malując na nosie lub czole dziecka kropkę z kremu i sprawdzając, czy maluch zareaguje na zmianę w swoim wyglądzie i będzie próbował ją zmazać.
Także starsze dzieci, około dwuletnie-trzyletnie lubią często stroić miny do swojego odbicia i przeglądać się po „przebraniu” w dorosłą odzież, założeniu maminej czapki, czy tatusiowych rękawiczek.
Z czasem lustro może pomóc w nauce mówienia. Stanowi ono bardzo ważny przedmiot w gabinecie logopedy, a ćwiczenia aparatu mowy wykonywane u specjalisty z zakresu zaburzeń mowy powinny być powtarzane również w domu razem z rodzicem. O niesamowitych właściwościach lustra wiele napisał również Vilayanur Subramanian Ramachandran, który zauważył, że zwierciadło może pomagać w leczeniu niedowładów po udarach, bólach fantomowych i innych.


Dlaczego warto bawić się z dzieckiem przed lustrem?

  • Zabawa z wykorzystaniem lustra pozwala na poznawanie własnej fizyczności przez dziecko i zrozumienie, że maluch stanowi osobną jednostkę.
  • Dziecko spoglądając na swoje odbicie uczy się skupiania i zwracania uwagi na szczegóły.
  • Maluch uczy się kontaktu z innymi, rozwija społeczne umiejętności.
  • Podsyca swoją ciekawość.
  • Dzieci po prostu to lubią.
  • Pokazywanie maluchowi własnego odbicia to świetna zabawa również dla rodziców.
Tekst: link   Zdjęcia : link


Ze starszymi dziećmi polecamy zabawy sensoryczne i plastyczne przed lustrem 



1/04/2018

"Znów mi nie wyszło "


Codzienność nie do końca , bywają takie dni.
Maks siada i ćwiczy ,
 nawet młodsza siostra biegająca i krzycząca mu nie przeszkadza . 
Już od września szkoła...
Przyjdzie nam kupić pianino i słuchawki do nauki gry na pianinie.
Jak te dzieci szybko rosną !








10/22/2017

Zbiory , kolory i segregacja (2 lata)



Mała rozgrzewka ,proste zadanie jak dla dwu letniej Olki.
Tylko 3 kolory !
Zadanie ze zbiorami polega na segregowaniu według koloru ,
przy okazji nazywamy figury .

1.)  Pierwsze segregowane są tabliczki kolorów.



2.) Kolejne zadanie polega na segregacji różnych figur w tym samym kolorze.


Super nauka przez zabawę nasza Olka uwielbia takie zadania :)


10/09/2017

Obserwacja maluchów

Takie małe spostrzeżenie  😊💕


" Jak 2 letnia Ola poprowadziła
 pierwsze zajęcia montessori "

Maluchy bawią się samodzielnie . 
W pewnym momencie  Ola ( 2 lata) podbiega do półki i przynosi kółka.
Obserwuję , a Ola pokazuje Mii (1 i 1/2 ) jak ma wykonać zadanie.
Następnie wręcza miseczkę z kółkami i dróżek.
Wspólnie nakładają kółka. 
 Mia zrozumiała zadanie i  się wciągnęła w zabawę . 
Wtedy Olka zostawiła jej wszystko i pobiegła do półki po kolejne trudniejsze zadanie dla siebie.....
Aż się zdziwiłam , że nie wyciągnęła swojego ulubionego
 (tacki) stoliczka do zajęć. :)












10/01/2017

Budowa fasoli




Nasza fasola choć mała jednak urosła .
Mamy wszystkie potrzebne jej części :
liście,kwiaty,nasiona, łodygę, korzenie strąki.

Przyszedł czas na naszą lekcję z wykorzystaniem kart trójstopniowych montessori ,które otrzymaliśmy od sklepu Różowa Wieża 

Maks dokładnie ogląda całą roślinę i kolejno odcina i ogląda każdy element .
Super zabawa przez naukę ,jednak lekcję warto powtórzyć wiosną ,
gdy roślina z ogrodu będzie bujna i znacznie okazalsza.







Zapraszam na nasze poprzednie posty z kartami trójstopniowymi 
od sklepu Różowa Wieża :



Niebawem jeszcze rozwój fasoli , kilka ciekawych zdjęć z etapów wzrostu w naszej uprawie fasoli.

9/26/2017

Hodowla fasoli w lekcji trójstopniowej montessori



W życiu nie ma lekko.
Aby przeprowadzić lekcję o budowie fasoli musimy się troszkę natrudzić .
Lapbooka z cyklem wzrostu fasoli , z budową fasoli
i doświadczenie przez Maksa opisane - już mamy.
1. Cykl wzrostu TU
2.Budowa fasoli i obserwacja wzrostu TU
3.Wzrost fasoli i pierwszy lapbook TU
4. Fasola ,rozwój TU
Jak widzicie fasola nie jest nam obca , ale zawsze ciekawa i ekscytująca.
Każde kolejne ćwiczenie inne od poprzedniego jednak zawsze ciekawe.
*
Tym razem mamy nową pomoc ,
karty trójstopniowe montessori - budowa fasoli
od sklepu Różowa Wieża 

Z taka pomocą chce się pracować .
Jednak czegoś nam brakuje ?
Fasolki!!!
Maks szybko biegnie z nasionami fasoli w ręce .
Niestety musimy troszkę poczekać, aż urośnie ....


Czy z takiej małej łupinki fasoli nam coś wyrośnie ?
Jak się nie wezmę do pracy , to samo nie wyrośnie 

Fasolka już w wodzie teraz pozostaje tylko czekać i obserwować .

Jeszcze jeden rzut oka na nasze nowe karty . Piękne ! 
Czas oczekiwania i obserwacji . Jest nagroda nasza fasolka wypuszcza korzenie...
rozwój fasoli,  dojrzała fasola, korzenie

Część nadziemna : strąki, liście ,łodyga....

Małe ,drobne , żółte kwiaty fasoli ....nasza dojrzała fasola

Tyle czekania i już koniec , ale tylko na dzisiaj.
Z  fasolą spotkamy się ponownie i to już w nie długo...będzie budowa fasoli.

9/22/2017

Karty do lekcji trójstopniowej Montessori




Karty do edukacji trójstopniowej według Montessori
sklep RÓŻOWA WIEŻA

Mam niezwykłą przyjemność zaprezentować wspaniały produkt ,
 w przystępnej cenie do lekcji trójstopniowej.
Piękne , duże , sztywne przez co bardzo trwałe - karty trójstopniowe. 
Wielkość kart zgodna z wytycznymi Polskiego Towarzystwo Montessori , 
(14 x 14 cm , napisy 2,5 cm ) 
Białe tło kontrastuje z piękną ,wyraźną i realistyczną grafiką .
Co jest szczególnie ważne podczas zajęć z młodszymi  dziećmi ,
pozwala lepiej skupić się na grafice.

Jednak nie tylko maluchy się nimi zachwycą .
Starsze dzieci też chętnie będą pracować z tak solidnym materiałem.
Laik w edukacji Montessori ,
 jako babcia i blogerka jestem zauroczona kartami od pierwszego wejrzenia .
Nareszcie na polski rynek trafiły karty z prawdziwego zdarzenia
i z polskimi podpisami.
Sama jestem ciekawa opinii fachowców.
 Nasz post z kartami zaprezentuję w mojej grupie :  karty Montessori na FB ,
czekając na opinię.
*
Jak już wspomniałam jestem laikiem w metodzie Montessori ,
jednak nią zauroczona .
Co za tym idzie często wykorzystuję jej elementy
 w nauce przez zabawę z moimi wnukami.
Szczególnie pomocne są nam właśnie karty,
które do tej pory wytwarzałam sama.

*

I.) W Montessori

Jak sama nazwa mówi lekcja trójstopniowa i jej elementy u nas też znajdziecie.

1.Prezentacja

pokazujemy dziecku kartę i mówimy co na niej jest:
"koza"

2. Identyfikacja

 prosimy dziecko o wskazanie karty
 (bawimy się w chowanie, ustawianie kozy przed i za pudełkiem ...)


3. Przypominanie nazw według przedmioty



U nas  jak zawsze bardziej sensorycznie
 niż montessoriańsko ,jednak zawsze ciekawie.
 *
Zapraszam na relację z zabawy z moimi wnukami :)

II.) Dla malucha 

Zaczynamy od najmniejszej wnuczki półtora rocznej Mii.
Mia poznaje sensorycznie pomidora i ogórka.
Ogląda prezentowane karty i owoce : to pomidor, to ogórek.
Kolejne zadanie :musi położyć pomidora i ogórek na grafikę.
Nagrodą i jednocześnie dalszym ciągiem zadania jest przekrojenie, powąchanie i smakowanie pomidora i ogórka.
Krótko miło i sensorycznie:)


Kolejna zabawa to prezentacja karty i figurki zwierzęcia.
Mia uwielbia konie ,pierwszy będzie koń .



III.)  Dla 2-3 latka 

Kolejne zadanie będzie dla nieco starszej Olki ( 2 lata).
Ola bardzo ładnie mówi na swój wiek i doskonale zna owoce ,
warzywa ,zwierzęta ,kolory...
Zadaniem będzie identyfikacja ,
czyli uporządkowanie prawdziwych warzyw do kart.
Jednak dodatkowo nauczona sensorycznych zabaw Olka,
wszystkie warzywa wącha i dokładnie ogląda.







IV.) Dla przedszkolaka 

Starszaki postanowiły karty wykorzystać do gry w memory .


Maks już zaczyna czytać .
Karty mogą być świetną pomocą właśnie w czytaniu.
Otrzymał podpisy do kart i karty bez podpisu.
Zadanie polega na poprawnym dopasowaniu podpisu do obrazu.



Kolejne zadanie starszaków jeszcze w przygotowaniu .
Jednak powiem w tajemnicy ,że hodujemy fasolkę.
Fasolka posłuży do lekcji trójstopniowej
- budowa fasoli .
A tak właśnie się do niej przygotujemy do kolejnego postu .




c.d.n.

Teraz Maks musi czekać , aż fasolka urośnie .
Jest bardzo niecierpliwy , bo chce już pracować ze swoimi
nowymi kartami budowy fasoli ze sklepu Różowa Wieża

Zapraszamy na kolejne posty z kartami za miesiąc :)



Gorąco polecam karty do edukacji domowej jak i do przedszkolnej .
Posłużą długo ze względu na solidność wykonania i dbałość nad formą.
Osoby zajmujące się edukacją montessoriańską doskonale wiedzą ile pracy kosztuje samodzielne stworzenie takich kart .
Sklep Różowa Wieża proponuje nam zestaw za jedyne 29,90 zł,
co wydaje mi się fantastyczną ceną.

Wady, hmm....
Praktycznie ich nie ma, ale....
bardzo doskwiera mi brak większej ilości (szczególnie) zwierząt gospodarskich.
Jednak to nie wada produktu , tylko skromne życzenie o kolejne serie  !!!

Dla nas są wspaniałą pomocą w nauce przez zabawę z moimi wnukami.

Zapraszam do zakupu i wspólnej zabawy !

9/19/2017

Jak wprowadzałam kolory ?

Nauka kolorów zaczynamy bardzo wcześnie. Już podczas pierwszych zabaw zawsze nazywam przedmioty nazwą i kolorem: 
"  czerwona piłeczka"


Następnym krokiem jest sprawdzenie czy dziecko poznało , chociaż podstawowe kolory.
I tak kolejny krok :
"Daj czerwoną piłeczkę"


Teraz czas na segregację , początki nie są wcale łatwe .
Dziecko musi dobrze zrozumieć pojęcie "taki sam"'
Dopasujemy kolor , pamiętajmy aby wybór nie był za duży .
Początkowo dobieramy z dwóch , maksymalnie trzech kolorów:
"Daj taki sam-czerwony"



Jeśli dziecko dobrze opanuje ten etap , wspaniałym sposobem jest zabawa w sortowanie przedmiotów w jednym kolorze.
Pomocne będzie wspólne , codzienne sprzątanie np.klocków
" Czerwone do czerwonego pudła"...


W kolejnych etapach wchodzimy co raz śmielej do matematyki.
Nie tylko zbiory , ale już sekwencje...
Przypomnienie " daj taki sam", aby dziecko zrozumiało jak ma dopasowywać.
Zawsze kolejność od lewej do prawej i odpowiedni kolor pod odpowiednim kolorem.
Pierwsze sekwencje zaczynamy od 2-3 kolorów.




Układać w sekwencje można wszystko nie tylko kolory.
np. zabawki na półce misiu,misiu ,latka...
Jednak my dzisiaj mówimy o kolorach i szukamy pomysłów na kolejne zabawy.

Tutaj starszak zadaje zadanie dla malucha .
Maks wybiera pionek , a  Olka musi w pudełku obok położyć  taki  sam.


Kolejne utrudnienie,bo kolorów już mamy więcej.
Maks układa 2 pionki w różnych kolorach do pudełka .
Oli zadanie wybrać odpowiednie pionki, położyć do pudełka zachowując kolejność od lewej do prawej: uf...trudne zadanie dla 2 i pół latki.


Teraz zostaje ćwiczenie,ćwiczenie zwiększanie ilości kolorów , czy powtarzanych sekwencji....
Wymyślamy własne gry.


Układamy tęczę :



Jeśli chodzi o kolory będziemy jeszcze poznawać odcienie, 
ale jeszcze nie z nazwy.
Pobawimy się w stopniowanie przymiotników :
niebieski- bardziej niebieski- najbardziej niebieski.........


Teraz kolory będą nam towarzyszyć przy każdej  zabawie :
edukacyjnej,sensorycznej czy plastycznej.
Tak jak kiedyś bawił się Maks:










Nie było nas wiele lat