6/30/2016

wspaniałe cylindry






Maks już odstawił cylindry w kąt. 
Teraz młodsze pokolenie dorasta.
Olka ma jeszcze czas do nauki kształtów, 
wielkości.....
Jednak stawianie jednego cylindra na drugi ,
to wspaniały wyczyn jak na 10-11miesięcy.





















6/28/2016

Robaki na placu zabaw ;)




Wędrując lasem na małej polanie dzieci ujrzały plac zabaw.
Jednak podchodząc bliżej Maks krzyczy:
"Jakie extra robaki!"
Robaki może nie , owady, mięczaki, płazy...Jednak potocznie Maks nazwał je robalami.
Jakie piękne drewniane okazy , a tam dalej..:
"Ul ! Jaki wielki biegniemy do środka ...!"
Tak jak wbiegli , to drugą stroną wybiegli , choć pszczoły nie spotkali :D 











6/27/2016

Mała motoryka dla smyka



Zabawa i ćwiczenie małych rączek.
Olka 10 miesięcy uwielbia nowe wyzwania.
Nasza zabawa pomponami pozwala na ćwiczenie małej motoryki,
 koordynacji oko-ręka oraz skupienie .

Początkowo napełniamy pojemnik z dużym otworem , a to wcale nie jest takie proste.
Olka musi uważnie wykonywać polecenia i bardzo dobrze jej to wychodzi.
W kolejnym etapie zmieniam pojemnik ,otwór jest dużo mniejszy .
Nawet niektóre pompony musi dopchnąć palcem , aby weszły do środka.
Na zdjęciach widać ogromne skupienie podczas pracy.

*

Dla urozmaicenia zabawy dla starszych dzieci proponuję wykonać 
pudełka z otworami różnej wielkości.

Tak robiliśmy to już wielokrotnie.

Jednak dla takiego małego smyka jak Olka , 
pudełko może budzić duże zainteresowanie i nie pozwoli się skupić nad  zadaniem.














6/24/2016

Pierwsze instrumenty



Czas na poważniejsze muzykowanie.
Gdy dziecko już dobrze siedzi  nauczmy je samodzielnej zabawy.
Nie chodzi o pozostawienie dziecka samego ze stertą zabawek.
Pozwólmy dziecku samemu poznawać nowe zabawy.

W tym cel warto zaopatrzyć się w przedszkolny zestaw perkusyjny
 oraz w proste instrumenty etniczne .

Dzieci bardzo lubią dźwięki .
Szczególnie jak same odkryją ,że są sprawcami dziwnej muzyki.

Nasza Olka pokochała bębenek , delikatny dźwięk i prosty sposób na jego wydobycie.
Eksperymentowała uderzając w bębenek :
rączkami,grzechotkami , wszystkim co miała pod ręką.
Grzechotki już lepiej poznane ,jednak teraz większe i cięższe o różnych dźwiękach.
Potrząsała i porównywała , nie wszystkie dźwięki były przyjemne.
Dzwoneczki ( janczary) tym razem chyba były za głośne .


Obserwacja wspaniała , a dziecko ćwiczy nie tylko swoją wrażliwość dźwiękową ,
ale jednocześnie manualnie się rozwija.
A jak fajnie kombinuje aby z instrumentów wydobyć dźwięk :)
Przecież niektóre widzi i słyszy pierwszy raz i nie wie jak to się robi.








Znów papugi