Przejdź do głównej zawartości

Motyle i motylarnia

Przyszła wiosna i jak to na początku wiosny bywa - mówimy o motylach.
O motylach ?! 
Ile o tych motylach można mówić ?
:(
To ruszamy w drogę , dzisiaj bez kart trójstopniowych .
Nauka w plenerze :)


Maks obserwował jak z poczwarki powstaje motyl. 
Tu w jednym miejscu widzimy wszystkie etapy w jednym czasie ,
jakie niesamowite doświadczenie.
Gdy skrzydła motyli wyschną , motyle będą gotowe do lotu.



Teraz Maks biega i szuka motyli .
Jakie są piękne , duże i małe , kolorowe i szare.
Obserwuje motyle podczas jedzenia,  wspaniałe wrażenie.










Po takim wspaniałym spacerze , Maks z pewnością zada dużo pytań. 
Już nie powie : " znów motyle"
:)

Przypominamy nasz wcześniejszy post o motylach 

Podzielimy się również z Wami naszymi kartami trójstopniowymi ,
które znajdziecie do pobrania w grupie na FB :



Miło będzie jak podziękowaniem za karty będzie lajcik pod postem ,
a jeśli udostępniacie zabawy z moimi kartami na blogach proszę o podanie ,
że właśnie od nas pochodzą.

*
Polecam wspaniały film edukacyjny :


Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

Mała tablica sensoryczna

Tak jak wspomniałam w jednym z postów jestem strasznie zapracowana. Właśnie tworzę kilka tablic , dwie sensoryczne i jedną manipulacyjną.
Dzisiaj przedstawiam jedną z nich , najprostszą i najmniejszą . Drewniana tablica sensoryczna zawisła w naszej kuchni , maluszki zachwycone . Dochodzą do niej i sprawdzają faktury , które wzbudzają w nim ciekawość .
Dodatkowo wyryta jest fala , po której dziecko może wodzić paluszkiem . Jest też sznurek z kółkami ,które można przesuwać.
Tablicę wieszam czasami kółkami u góry .  Zmusza Olkę do  wyciągnięcia ręki i śledzeniu kółek przesuwanych po sznurki z jednej strony na drugą.



















Teraz kilka słów jak tablica została wykonana. 
Oczywiście podstawą jest duża drewniana płyta ,wyryty szlaczek w kształcie fali, kilka różnorodnych faktur i sznurek z koralami. Faktury  (od lewej )to : - folia gr

Silikonowe formy

Z pewnością pamiętacie , że ostatnio opętały mnie rzeźby wykonywane metodą utwardzania materiału. klik  Pierwsze rzeźby były gipsowe , taka rozgrzewka przed pracą w Powertex 'ie . Kolejnym etapem są tworzone własnoręcznie Formy popiersia  figur. Kupiłam dwa popiersia , wykonałam własną formę i...... tworzenie każdej z figur to oszczędność 40 zł .