Przejdź do głównej zawartości

A kto to ? Biedronka moja nowa przyjaciółka

Wiosna ,lato , to najpiękniejszy czas do obserwacji przyrody.
Dzieci uwielbiają takie przyrodnicze spotkania.
Dzisiaj ciocia Grażynka sprawiła nam niespodziankę
BIEDRONKĘ.

Jednak nie była to zwykła biedronka , ale wiele biedronek w różnych etapach rozwoju.


O biedronce już było TU ,
jednak  dzieci  tym razem  mogły obserwować żywe biedronki i etapy ich rozwoju.


Gdzie znikły nasze żółte jajeczka na liściu?
Pozostały po nich puste wylinki , to te białe kropeczki przyklejone do liścia.
Larwy wyszły i zaczynają szybko rosnąć.
Larwy i imago są bardzo drapieżne odżywiają  się mszycami i czerwcami. 
Dorosła biedronka(imago) zjada kilkadziesiąt mszyc, a larwa nawet 600 dziennie.

Na karcie montessori widać jaja , a na liściu wylinki 
Z jaj wyszły larwy do dorosłej biedronki nie podobne.
Gdy się larwy już najedzą , rosną w oczach , bardzo szybko.

larwa biedronki 
larwa na liściu

Larwa czepia się  do liścia i w poczwarkę przeobraża .

poczwarka


Po kilku dniach z ciasnych domków wychodzi w pełnej krasie biedronka. 
Jednak jeszcze blada i bez kropek .
Po godzinie już widać jej  wdzięki, czerwony pancerz i czarne kropki.

w słoiku widzimy trzy biedronki ,ta najwyżej jeszcze bez kropek


I dorosła już biedronka , pancerz  ma czerwony i czarne kropki.
Skrzydła wiotkie, sześć nóg czarnych,dwa czułka na głowie.
A po co te czarne kropki?
Dla urody ?
Jest to jej znak rozpoznawczy, oraz sygnał ostrzegawczy.
" Nie jedz mnie , bo się otrujesz"
Gdy ten sygnał ją zawiedzie , biedroneczka broń ma tajną .
Napastnika tryska żółtym płynem żrącym , 
broń ukrytą ma w zgięciu nogi( w stawie).

A gdzie biedroneczki w zimie się chowają ?
Czy wy wiecie ?
Biedroneczki z końcem lata ,gromadzą się w kolonie i pod ziemią
 w sen zimowy zapadają.

Czasem w domu w szparach okna przy porządkach mama spotka ,taką śpiącą biedroneczkę .
Poproś , żeby jej nie ruszać niech śpi smacznie do wiosenki.
:)

Zapraszamy na nasz post o biedronce TU


Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

Piasek kinetyczny

Gdy przyjdą zimne lub deszczowe dni ,  nawet w Święta odrobina piasku przyda się do zabawy. Pierwsza zabawę  zaczyna Ola ,  później reszta dzieciaków .
Przepis na domowy piasek znajdziecie   ( TU )









Zabawa sensoryczna - "Morze" c.d.

I dzieciaczki przyjechały . Jakie było ich zdziwienie , gdy ujrzały morskie rekwizyty. Pierwsze dzieci Ola i Zuzia zaczynają zabawę , wszystko oglądają ,ale najbardziej spodobał się piasek. Po chwili następna dwójka przyjechała Mia i Maks. Teraz to już prawdziwe szaleństwo , nawet starszaki do zabawy się przyłączyły. Dzieci po krótkim przeglądzie rekwizytów przeniosły się pod stół ,  później przejęły cały pokój. Obeznane  w zabawach sensorycznych starszaki przejęły inicjatywę , maluchy były zafascynowane. Sami zobaczcie na zdjęciach :)