4/26/2016

"Lustereczko, powiedz przecie : Kto jest najpiękniejszy w świecie." ("Looking-glass upon the wall, Who is fairest of us all?")


Hmm.....dziwny tytuł :)

Tak naprawdę ok. 8-10 miesiąca dziecko zaczyna rozumieć ,
że jest indywidualną osobą .
Często wcześniej utożsamiało się tylko z mamą.
Nasza Olka już zaczyna się buntować , przeciwstawiać i walczyć o swoje.
Wie , że jest Oleńką. 

Ale co ma z tym wspólnego lustro?

W Montessori lustro towarzyszy dziecku właściwie od 2-3 miesiąca życia.
Jak wiemy najpiękniejszym widokiem w tym wieku jest twarz, a szczególnie twarz mamy.
Dziecko patrzy na swoje odbicie rozpoznaje je i przynosi mu ono poczucie bezpieczeństwa.
" Znajoma twarz "

Jednak dzieci po 8 miesiącu inaczej patrzą w lustro.
Zaczynają rozumieć odrębność i uwielbiają oglądać swoje ciało ,  miny ...

TO JA OLKA ! 
MOJA NOGA, RĘKA, PALUSZEK ....i mój UŚMIECH.













4/25/2016

Wspólna zabawa :)



Wspólna zabawa dużych i małych , to wspaniałe doświadczenie społeczne. 
Dzieci uczą się rywalizować, ustępować i kolektywnie bawić.
Zuzia i Maks mają już swoje przedszkolne doświadczenia i potrafią w grupie sobie radzić.
Mała Olka patrzy zazdrosnym wzrokiem , chętnie by się dołączyła. 
Najmłodsza Mia z mamą  czuwają nad całą ekipą. 
Maks nawet zorganizował koncert na zabawkowych organach :) 
Nie ważne , że fałszuje przecież dziewczyny tak i tak zafascynowane :D 


















4/24/2016

Kąpiel na sucho :)

Kolorowe i miękkie piłeczki umieszczone w turystycznym łóżeczku dostarczą twojemu dziecku ruchu i dużo przyjemności. Im więcej piłeczek tym lepiej , dziecko może w nich nurkować , kulać się i przewracać ...Maluch aktywnie spędzi czas , a ty będziesz mogła się temu spokojnie przyglądać :)
Wspaniale sprawdzi się w chłodne dni w domy , jak i w ciepłe podczas ogrodowych zabaw .











Książka inaczej , czyli dotykowo


" Czarna książka kolorów", bo właśnie ta książka Maksa urzekła. 
Wspaniałe wydanie książki sensorycznej pozwalające "czytać " zmysłem dotyku.
Maks stał się pełen podziwu dla ludzi niewidomych , jak trudno im poznać otaczający Świat.
Czytanie brajlem to coś , co nam widzącym wydaje się niemożliwe.
Jednak jak wytłumaczyć niewidomemu kolor?
Trudne ?
Bardzo trudne !
Zrozumiał jakie trudne jest poznanie Świata bez wzroku i cieszy się , 
że widzi i może podziwiać kolory.

*

Tak właśnie wyglądało nasze co piątkowe  spotkanie z książką.
Jak co tydzień w Fili  nr. 59 Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu ,
Maks bierze udział w zajęciach czytelniczo -artystycznych.

Tym razem poznaje książkę nie od strony literackiej lecz w znany sobie sposób sensoryczny.
Jednak jest to takie pierwsze spotkanie z książką.

Jak było zobaczcie sami na  zdjęciach :)
Powiem tylko w tajemnicy , że zainspirowało nas to do twórczej pracy 
artystyczno - sensorycznej !





4/23/2016

Kolorowy makaron - zabawa sensoryczna



Co do takiej zabawy potrzebne ?
Makaron !
Jeśli chcemy dziecku urozmaicić zabawę można kupić makaron kolorowy ,
 lub samodzielnie go zabarwić.

My do naszej zabawy barwimy barwnikami spożywczymi , bo mają bardzo intensywne kolory.
Przed barwieniem makaron gotuję al dente , dzielę na porcje i barwię.
Zabarwiony makaron należy dobrze wypłukać .

Zabawa wspaniała jak widać na zdjęciach .
Nasza Oleńka  była zafascynowana , nawet awanturowała się gdy makaron zabrałam.

Ciekawe doznania 

1 ) dotykowe:
- ugotowany makaron jest lekko lepki
-gdy dodamy oliwki staje się oślizgły
  
2) zapachowe 
- gdy dodamy olejek zapachowy
 np. łączyć zapach i kolor z zapachem się kojarzący 

3) wzrokowe
- zabarwiony barwnikami spożywczymi , 
przyciąga wzrok swoim żywym kolorem 


Co to jest ? Ciekawość Olki wypisana na twarzy.
Zjeść , czy się tym bawić ?

Pierwszy dotyk ! Delikatnie po malutku , dziwne i jakie inne do moich zabawek.

Może spróbóję ? Nie, nie zasmakowało.

Oddaj nie zabieraj ! To moje , chcę się bawić !

Dziwne , piękne kolory przyciągają , ale dziwnie klei się do rączek :)

Może jeszcze raz spróbóję .
Zamyślany łakomczuszek jednak rezygnuje .

Olka makaron dobrze poznała dotykowo i oralnie :P

Już wiem ! To ma być do zabawy !

Szaleństwa nie było końca.
Najbardziej podoba się Olce rozrzucanie >

Chwyta lepki makaron i usiłuje go wyrzucić.
Maksron lepi się do rączek , Olka musi nimi mocno potrząsać .
Na lilmikach dobrze widać szaleństwo :)



Nie było nas wiele lat