Przejdź do głównej zawartości

Zabawy magnetyczne roczniaka



12 miesięcy , to wspaniały etap w rozwoju malucha.
Olka doskonale już wie , że jest oddzielną osobą.
Wspaniale już wie co chce i uparcie do tego dąży.
Obecnie najważniejsza jest ciekawa zabawa i obecność i podziw bliskiej osoby.
Cokolwiek robi sprawdza , czy domownicy patrzą , żąda "oklasków".
Popisuje się nowymi umiejętnościami z których jest bardzo dumna.

U roczniaka zawsze mnie zachwyca ciągła ciekawość i nieustanna pogoń za nowinkami.

Dzisiaj zabawy magnetyczne .
Ciekawe i niezrozumiałe pierwsze doświadczenia fizyczne.
Zabawa bardzo wciąga , Olka siedziała w skupieniu bardzo długo.
Obserwowała co się dzieje ćwicząc koordynację oko-ręka.

*

A tak ćwiczyłyśmy skupienie i koordynację oko-ręka :)


1. Łowimy kolorowe szkiełka na wędkę :
-bardzo trudne ćwiczenie koordynacji oko-ręka ,
nie udało nam się jeszcze łowić oburącz co było by wspaniałym ćwiczeniem przekroczenia lini środka.







2.Zabawa zbierania oburącz kolorowych szkiełek 






3. Zebrane szkiełka odczepiamy z magnesu i Olka wrzuca do butelki 




4. Zakręcamy butelkę i Olka podnosi butelkę za pomocą magnesu.





5. Teraz do butelki wkładam ośmiorniczkę gumową i dodatkowo mamy  wspaniałą butelkę sensoryczną ,która  zachwyciła Olkę.




6. Teraz magnez zamontowany na rączce ,
wspaniała zabawa sprawnościowa dla malucha.
Zbieranie i odrywanie od magnesu szkiełek.
Skupienie, mała motoryka i koordynacja oko-ręka.





Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

Mała tablica sensoryczna

Tak jak wspomniałam w jednym z postów jestem strasznie zapracowana. Właśnie tworzę kilka tablic , dwie sensoryczne i jedną manipulacyjną.
Dzisiaj przedstawiam jedną z nich , najprostszą i najmniejszą . Drewniana tablica sensoryczna zawisła w naszej kuchni , maluszki zachwycone . Dochodzą do niej i sprawdzają faktury , które wzbudzają w nim ciekawość .
Dodatkowo wyryta jest fala , po której dziecko może wodzić paluszkiem . Jest też sznurek z kółkami ,które można przesuwać.
Tablicę wieszam czasami kółkami u góry .  Zmusza Olkę do  wyciągnięcia ręki i śledzeniu kółek przesuwanych po sznurki z jednej strony na drugą.



















Teraz kilka słów jak tablica została wykonana. 
Oczywiście podstawą jest duża drewniana płyta ,wyryty szlaczek w kształcie fali, kilka różnorodnych faktur i sznurek z koralami. Faktury  (od lewej )to : - folia gr

Silikonowe formy

Z pewnością pamiętacie , że ostatnio opętały mnie rzeźby wykonywane metodą utwardzania materiału. klik  Pierwsze rzeźby były gipsowe , taka rozgrzewka przed pracą w Powertex 'ie . Kolejnym etapem są tworzone własnoręcznie Formy popiersia  figur. Kupiłam dwa popiersia , wykonałam własną formę i...... tworzenie każdej z figur to oszczędność 40 zł .