Przejdź do głównej zawartości

Ocean sensory play



Lato , więc tematyka morska w naszych zabawach sensorycznych.
Zabawy w pudle sensorycznym już są mniej interesujące , Maksiu rośnie.
Stworzyliśmy sobie naszą małą, domową , Salę Doświadczania Świata.
Znajduje się pod stołem w jadalni . Potrzebna folia , dużo foli . My kupujemy folię budowlaną jest mocna i bardzo długa. Jak widać pod spód stołu nakleiłam folię z przywiązanymi paskami całość zakryłam dużym kawałkiem foli. Delikatnie włączony wiatrak , porusza paskami foli jak morski wietrzyk. Dla wzmocnienia doznań wzrokowych pozawieszałam na zewnątrz choinkowe białe lampki.
Piasek  własnego wykonania, muszle , gumowe zwierzęta morskie i latarnia. 
Wszystko co może nam się kojarzyć z morzem.




Zabawa piaskiem, robienie babek, odciskanie muszli na piasku, układanie i kopanie . 
Dziecko samo stworzy własny podwodny Świat lub plażową zabawę . 


Magiczne miejsce pełne świateł , kolorów, faktur  o morskiej tematyce. W tle muzyka z odgłosami podwodnego świata , lub relaksujące dźwięki. To wszystko wspaniale stymuluje zmysły dziecka, pobudza fantazję , koncentrację, relaksuje, wycisza, pozwala mile spędzić czas w poczuciu bezpieczeństwa.


Takie zabawy szczególnie polecam dzieciom z różnego rodzaju niepełnosprawnościami lub zaburzeniami. Dla dzieci z trudnościami  adaptacyjnymi i z nadpobudliwością, zabawa  pozwala na stymulowanie w domowych warunkach wszystkich zmysłów ,wytworzenie kompensji i doprowadzenie do integracji sensorycznej , czyli poznania Świata wszystkimi zmysłami.



***

Polecam też nasze inne letnie zabawy sensoryczne :



Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

HIT wśród mas sensorycznych - piasek DIY

Niesamowity , niepowtarzalny domowy piasek. Podobny do piasku kinetycznego , jednak dużooo tańszy.
Wspaniała zabawa , która towarzyszy nam od  4 lat. Pierwsza z naszych dziwnych mas do stymulacji i zabawy. Przypominamy dzisiaj i życzymy miłej zabawy w zimne dni.
Jakie korzyści przynosi taka zabawa?
Oprócz mile spędzonego czasu i zabawy rozwija w małych dzieciach zmysł dotyku. Ćwiczy kreatywność, motorykę małą i działa terapeutycznie . Dotyk u dziecka jest podstawowym ze zmysłów . Zabawy dotykowe  rozwijają  u dziecka nowe połączenia neuronowe , czyli inteligencję. 
Już  rodzajów piasku i mas domowego wyrobu było u nas wiele . Jednak domowy piasek DIY , to prawdziwy HIT .
Polecamy dużym i małym !
Przepis : 6 szklanek mąki pszennej 1 szklanka oleju jadalnego barwnik spożywczy ( lub naturalny np. kurkuma )


Przygotowane pod ręką  pudło ( stolik sensoryczny) jest wspaniałą pomocą podczas wizyty dzieci , dla zabicia nudy i wyciszenia naszych urwisów .



HIT nr.1 wśród domowych mas sensorycznych !…

Coś dla stóp :*

Maksiu przyszedł dziś do babci : " - Babciu , babciu zrób mi tor!! -proszę" Jak tu wnukowi odmówić, szybko wyciągam nasze pudła z różnymi podłożami... Chwila i już tor sensoryczny gotowy!

Zaczynamy naszą zabawę. Maksiu przechodzi z pudełka do pudełka , widać miał wielką potrzebę doznań dotykowych nogami.

proso- delikatne , miłe , drobne kulki

wulkaniczny piasek - drobny , ale bardziej ostry od białego

żwir- ostre , większe kamienie żwiru



kolorowy ryż- Maksiu go uwielbia, taki miły w dotyku, delikatny, a nogi w nim grzęzną 

mieszanka zbóż- miła , ale nieco ostra , szorstka

czerwone ziarna kukurydzy- kłujką nie są miłe


ziarno soczewicy- miłe delikatne kulki lekko spłaszczone 

Maksiu kilkakrotnie przeszedł tor, już się dostymulował :) teraz na ręcznik oczyścić nogi.

Między paluszkami pełno ziaren , przed ubraniem skarpetek Maksiu musi je wybrać :)
***