Przejdź do głównej zawartości

Bałwan zabawy plastyczne :)


Robimy bałwana do przedszkola , jutro z mamą będę stroił salę. 
Bałwan musi być duży , bo chcę się nim pochwalić :)

Do wykonania bałwanka mojego wzrostu potrzeba :
- 3 balony dmuchane 
- 5 krep białych 
- klej z mąki
-kilka gazet 
- ozdoby( kapelusz bałwanka , oczy , nos, guziki, rózga...i.t.p )

Zaczynamy :
- dmuchamy balony tak , aby każdy był innej wielkości
-podartymi  gazetami namoczonymi w kleju z mąki , obklejamy balon 
-czekamy , aż kule wyschną ok.8-10 h
- następnie oklejamy krepą ( styl dowolny
-dolną kulę obciążamy( my np. fasolą)
- łączymy kule
-wykańczamy ( nasza inwencja )

Tak u nas klejenie wyglądało !

ZAPRASZAMY :)



balon oklejamy gazetami

nasze kule się suszą
 ( im więcej warstw tym dłużej schnie,
ale jak warstw więcej kule są mocniejsze)

Maks dumny ze swojej pracy

Dolna kula obciążona fasolą

owijamy krepą
 ( można tak jak my ,
 można też na gładko owijać ,
przyklejać kawałki.......
nie musi być to wcale krepa)

Tak właśnie oklejałem 

Przymiarka kapelusza

kolkami obklejamy postument 
Detale muszą być :)
Jestem piękny i uśmiechnięty 

I w całej okazałości :)
Nasz bałwanek trafił do jednego z poznańskich przedszkoli, brał udział w wielu występach :)






Miłej zabawy :D

Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

HIT wśród mas sensorycznych - piasek DIY

Niesamowity , niepowtarzalny domowy piasek. Podobny do piasku kinetycznego , jednak dużooo tańszy.
Wspaniała zabawa , która towarzyszy nam od  4 lat. Pierwsza z naszych dziwnych mas do stymulacji i zabawy. Przypominamy dzisiaj i życzymy miłej zabawy w zimne dni.
Jakie korzyści przynosi taka zabawa?
Oprócz mile spędzonego czasu i zabawy rozwija w małych dzieciach zmysł dotyku. Ćwiczy kreatywność, motorykę małą i działa terapeutycznie . Dotyk u dziecka jest podstawowym ze zmysłów . Zabawy dotykowe  rozwijają  u dziecka nowe połączenia neuronowe , czyli inteligencję. 
Już  rodzajów piasku i mas domowego wyrobu było u nas wiele . Jednak domowy piasek DIY , to prawdziwy HIT .
Polecamy dużym i małym !
Przepis : 6 szklanek mąki pszennej 1 szklanka oleju jadalnego barwnik spożywczy ( lub naturalny np. kurkuma )


Przygotowane pod ręką  pudło ( stolik sensoryczny) jest wspaniałą pomocą podczas wizyty dzieci , dla zabicia nudy i wyciszenia naszych urwisów .



HIT nr.1 wśród domowych mas sensorycznych !…

Coś dla stóp :*

Maksiu przyszedł dziś do babci : " - Babciu , babciu zrób mi tor!! -proszę" Jak tu wnukowi odmówić, szybko wyciągam nasze pudła z różnymi podłożami... Chwila i już tor sensoryczny gotowy!

Zaczynamy naszą zabawę. Maksiu przechodzi z pudełka do pudełka , widać miał wielką potrzebę doznań dotykowych nogami.

proso- delikatne , miłe , drobne kulki

wulkaniczny piasek - drobny , ale bardziej ostry od białego

żwir- ostre , większe kamienie żwiru



kolorowy ryż- Maksiu go uwielbia, taki miły w dotyku, delikatny, a nogi w nim grzęzną 

mieszanka zbóż- miła , ale nieco ostra , szorstka

czerwone ziarna kukurydzy- kłujką nie są miłe


ziarno soczewicy- miłe delikatne kulki lekko spłaszczone 

Maksiu kilkakrotnie przeszedł tor, już się dostymulował :) teraz na ręcznik oczyścić nogi.

Między paluszkami pełno ziaren , przed ubraniem skarpetek Maksiu musi je wybrać :)
***