Przejdź do głównej zawartości

Ameryka południowa


Maksa przygoda z Ameryką południową zaczęła się w.....RIO , t.z.n. 
po filmie RIO2

Jak w  wielu domach tak i u nas był to temat nr 1.
Gry wszystkie w RIO , maskotki z RIO ....  
Opowiadania wymyślone, w których Maks wraz z przyjaciółmi BLU i JULIĄ
 podróżował po Świecie. 
I tak dowiedział się gdzie jest Ameryka południowa , Brazylia, Amazonka i puszcza amazońska. 
Poznał ptaki  takie jak papugi i tukany , ale i straszne ryby piranie...


Szliśmy za głosem pięknej peruwiańskiej muzyki.
Maks tworzył własne dźwięki na peruwiańskim flecie rondel.


Magia kolorów Ameryki południowej zainspirowała Maksa , do tworzenia z puzzli mozajkowych meksykańskich wzorów.


Przewędrował całą Amerykę południową by odnaleźć Rio De Janeiro :)


Nawet poznał jednego konkwistadora , który pokazał mu skarby Inków.


Wraz z swoją Zuzią wsiadł na statek i popłynął do Ameryki południowej .



Bardzo chcieli oglądnąć puszczę amazońską i wielką rzekę Amazonkę.


Były papugi , wielkie jaszczury i krokodyle.


Jednak najbardziej spodobały mu się  piękne motyle. 

Przypomniał sobie , że jak był malutki też spotkał wielkie motyle znad Amazonki.


Po powrocie , w domu wyciągnął skrzynkę Montessori z cyklem życia motyla,
karty klamerkowe i liczył.


Maks ozdabiał cukrowe czaszki , tak jak mają w zwyczaju Meksykanie w Święto Zmarłych.


Przygotowaliśmy pismo Majów , ale Maks się poddał .
Stwierdził , że za trudne dla niego .
Poczeka na lepszy dzień.


Nasza wiedza podparta wieloma książkami.


Maks zgłębia wiedzę stosownie do wieku .
Obiecujemy to nie koniec naszej wyprawy po pięknym kontynencie południowo amerykańskim.

Zanim ruszymy w dalszą podróż ,
 odpoczniemy w hamaku jak to mają w zwyczaju południowo- amerykańscy Indianie.

Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

HIT wśród mas sensorycznych - piasek DIY

Niesamowity , niepowtarzalny domowy piasek. Podobny do piasku kinetycznego , jednak dużooo tańszy.
Wspaniała zabawa , która towarzyszy nam od  4 lat. Pierwsza z naszych dziwnych mas do stymulacji i zabawy. Przypominamy dzisiaj i życzymy miłej zabawy w zimne dni.
Jakie korzyści przynosi taka zabawa?
Oprócz mile spędzonego czasu i zabawy rozwija w małych dzieciach zmysł dotyku. Ćwiczy kreatywność, motorykę małą i działa terapeutycznie . Dotyk u dziecka jest podstawowym ze zmysłów . Zabawy dotykowe  rozwijają  u dziecka nowe połączenia neuronowe , czyli inteligencję. 
Już  rodzajów piasku i mas domowego wyrobu było u nas wiele . Jednak domowy piasek DIY , to prawdziwy HIT .
Polecamy dużym i małym !
Przepis : 6 szklanek mąki pszennej 1 szklanka oleju jadalnego barwnik spożywczy ( lub naturalny np. kurkuma )


Przygotowane pod ręką  pudło ( stolik sensoryczny) jest wspaniałą pomocą podczas wizyty dzieci , dla zabicia nudy i wyciszenia naszych urwisów .



HIT nr.1 wśród domowych mas sensorycznych !…

Coś dla stóp :*

Maksiu przyszedł dziś do babci : " - Babciu , babciu zrób mi tor!! -proszę" Jak tu wnukowi odmówić, szybko wyciągam nasze pudła z różnymi podłożami... Chwila i już tor sensoryczny gotowy!

Zaczynamy naszą zabawę. Maksiu przechodzi z pudełka do pudełka , widać miał wielką potrzebę doznań dotykowych nogami.

proso- delikatne , miłe , drobne kulki

wulkaniczny piasek - drobny , ale bardziej ostry od białego

żwir- ostre , większe kamienie żwiru



kolorowy ryż- Maksiu go uwielbia, taki miły w dotyku, delikatny, a nogi w nim grzęzną 

mieszanka zbóż- miła , ale nieco ostra , szorstka

czerwone ziarna kukurydzy- kłujką nie są miłe


ziarno soczewicy- miłe delikatne kulki lekko spłaszczone 

Maksiu kilkakrotnie przeszedł tor, już się dostymulował :) teraz na ręcznik oczyścić nogi.

Między paluszkami pełno ziaren , przed ubraniem skarpetek Maksiu musi je wybrać :)
***