Przejdź do głównej zawartości

Nocne strachy idą precz :)


Co pomaga na nocne strachy?
Każdy ma swój sposób , jedni palą lampkę , inni mają dziwne gadżety. 

Maks kilka miesięcy temu , podczas rozmów o Indianach zafascynował się " łapaczem snów".
Działało! Ale przestało:(


Maks nie jest strachliwy, ale lubi czuć się bezpiecznie i pewnie. 
Pomagają też przytulanki, czasem zajmują całe łóżko.

Dzisiaj mamy nową , przytulankę wesołego stworka , który złe sny odgoni i Maksa rozweseli.

Jakiego stworka?
Poduszeczki malowane własnoręcznie przez Maksa.
Wesoły i śmieszny stworek , wysłucha i przytuli malucha . W nocy zawsze czuwa i złe sny odgania. 



Powłoczka , pisaki do materiału - Maks rysuje kolorowego, śmiesznego stworka bez imienia. 


Stworek gotowy , Maks bardzo zadowolony. 
Jednak stwierdził , że może jeszcze jedna poduszka .
Bo dwie mają większą "moc", dwie będą pewniejsza ochroną przed nocnymi strachami.


Tym razem będzie dziewczyna  w pięknej, kropkowanej  sukience.



I tak powstały nasze dwie poduszki , co złe  sny wyganiają.
W nocy Maksa do snu utulają.

:)

Dobranoc


Popularne posty z tego bloga

Miało być ekstra , a wyszło jak zawsze

Taki stos ciastolin przygotowała babcia dla Zuzi i Maksa :)
Jednak miało być coś ekstra. Kupiłam barwniki spożywcze złoty i srebrny , podekscytowana przystąpiłam do pracy ,ale.... Zamiast złotego wyszedł bladożółty , zamiast srebrnego zwykły biały ...:(
* Tak było ze złotym , zachwyt nadzieja i NIC...:




Druga próba ze srebrnym i znów klapa...:



Wszyscy zawiedzeni ,teraz babcia musi poprawić humor dzieciakom . Szybko zabieram się za produkcję ciastoliny ... ....kilka kilo mąki i.....





Wielkie kule ciastoliny stygną ,jeszcze troszkę wygnieciemy . Każda kula podzielona na ćwiartki i lądują w woreczkach .
Zuzia i Maks wędrują do domku ze sporym zapasem ciastoliny , z każdego koloru dwa woreczki i duża siatka się uzbierała.
A miało być tak ekstra...:(

****
Przepis na naszą  ciastolinę znajdziecie n.p .:  ( TU )
Miłej zabawy , a nasza ciastolina pójdzie z dziećmi do przedszkola !

Piasek kinetyczny

Gdy przyjdą zimne lub deszczowe dni ,  nawet w Święta odrobina piasku przyda się do zabawy. Pierwsza zabawę  zaczyna Ola ,  później reszta dzieciaków .
Przepis na domowy piasek znajdziecie   ( TU )









Zabawa sensoryczna - "Morze" c.d.

I dzieciaczki przyjechały . Jakie było ich zdziwienie , gdy ujrzały morskie rekwizyty. Pierwsze dzieci Ola i Zuzia zaczynają zabawę , wszystko oglądają ,ale najbardziej spodobał się piasek. Po chwili następna dwójka przyjechała Mia i Maks. Teraz to już prawdziwe szaleństwo , nawet starszaki do zabawy się przyłączyły. Dzieci po krótkim przeglądzie rekwizytów przeniosły się pod stół ,  później przejęły cały pokój. Obeznane  w zabawach sensorycznych starszaki przejęły inicjatywę , maluchy były zafascynowane. Sami zobaczcie na zdjęciach :)